Sezon ogórkowy jeszcze trwa, więc czas poczynić zapasy na zimę. Najpierw testowo kilka słoików. Za ogórki bardzo dziękuję Piotrowi San Jacinto Grabowskiemu. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze przygotować kilka słoików, bo wyszły naprawdę pyszne.
4 kg ogórków gruntowych (ja miałem niekalibrowane)
2 litry wody
1 litr octu spirytusowego ( lub więcej jeśli jest taka potrzeba)
1 czerwona papryka
2 cebule
cukier, sól
1 opk. curry
ziele angielskie, liść laurowy, owoce jałowce
klika suszonych papryczek peperoncino
Ogórki umyć, obrać i pokroić wzdłuż na ćwiartki lub ósemki. Paprykę pokroić w większe kawałki, podobnie pokroić cebulę.
Wodę zagotować dodać ocet, ziele angielskie, liście laurowe, owoce jałowca oraz papryczki peperoncino. Gdy całość się zagotuje dodać cukier i sól oraz curry. Zalewa powinna być mocno słodko kwaśna i lekko pikantna. Powinna mieć wyraźny smak curry. Piekarnik nagrzać do temperatury 150 stopni Celsjusza i wyparzyć w nim słoiki oraz zakrętki. Na dno słoików układać po kilka kawałków papryki i cebuli. Ogórki układać bardzo ściśle stawiająć je pionowo wzdłuż ścianek słoików. Całość zalewać gorącą marynatą, dokładnie zakręcić. Wszystkie słoiki pasteryzować około 5 minut w garnku z gotującą się wodą. Odstawić do góry dnem i pozostawić do całkowitego wystygnięcia. Pierwszy słoik otworzyłem o 2 tygodniach i ogórki były przepyszne :). Smacznego :)
Gotowanie to sztuka, sztuka która jak żadna inna łączy ludzi i daje niesamowicie wielką przyjemność
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 września 2014
wtorek, 22 lipca 2014
Dżem z czerwonych porzeczek z wanilią i czerwonym octem winnym
Połowa wakacji i tym samym lata oraz sezonu na pyszne i pachnące polskie owoce już za nami. W związku z tym koniecznie trzeba przygotować jakieś pyszne przetwory owocowe. Dziś na pierwszym planie polskie czerwone porzeczki. Cudne drobne, lekko kwaskowe owoce, które przywołują na myśl chwile z dzieciństwa :) Proponuję pyszny dżem z czerwonych poczeczek z wanilią oraz czerwonym octem winnym.
700 gram czerwonych porzeczek
1 laska wanilii
2 łyżki czerwonego octu winnego
sok z jednej większej limonki
450 gram białego cukru
Porzeczki oddzielić od gałązek i przebrać usuwając uszkodzone owoce. Umyć i przełożyć do szerokiego garnka, zasypać połową cukru, wymieszać i pozostawić na godzinę, by owoce puściły sok. Po godzinie garnek ustawić na palniku na średnim ogniu i zagotować. Wanilię przeciąć wzdłuż na pół nie do końca i tępą stroną noża zeskrobać nasionka, zachowując laskę. Gdy owoce się zagotują dodać resztę cukru i ziarenka wanilii wraz z laską, zamieszać i gotować około 1 godziny co jakiś czas intensywnie mieszając. Piekarnik rozgrzać do temperatury 150 stopni Celsjusza i wyparzyć w nim słoiczki i nakrętki. Kiedy pulpa owocowa lekko zgęstnieje dodać ocet winny oraz sok z limonki dla utrwalenia koloru. Gotować jeszcze 45 minut nadal co jakiś czas intensywnie mieszając. Gotowy dżem, póki jest gorący przekładamy do gorących słoiczków, zakręcamy ustawiamy dnem do góry i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Idealny dodatek do pancake'ów :) wiem po testowałem oraz ze świeżym pieczywem. Smacznego :)
700 gram czerwonych porzeczek
1 laska wanilii
2 łyżki czerwonego octu winnego
sok z jednej większej limonki
450 gram białego cukru
Porzeczki oddzielić od gałązek i przebrać usuwając uszkodzone owoce. Umyć i przełożyć do szerokiego garnka, zasypać połową cukru, wymieszać i pozostawić na godzinę, by owoce puściły sok. Po godzinie garnek ustawić na palniku na średnim ogniu i zagotować. Wanilię przeciąć wzdłuż na pół nie do końca i tępą stroną noża zeskrobać nasionka, zachowując laskę. Gdy owoce się zagotują dodać resztę cukru i ziarenka wanilii wraz z laską, zamieszać i gotować około 1 godziny co jakiś czas intensywnie mieszając. Piekarnik rozgrzać do temperatury 150 stopni Celsjusza i wyparzyć w nim słoiczki i nakrętki. Kiedy pulpa owocowa lekko zgęstnieje dodać ocet winny oraz sok z limonki dla utrwalenia koloru. Gotować jeszcze 45 minut nadal co jakiś czas intensywnie mieszając. Gotowy dżem, póki jest gorący przekładamy do gorących słoiczków, zakręcamy ustawiamy dnem do góry i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Idealny dodatek do pancake'ów :) wiem po testowałem oraz ze świeżym pieczywem. Smacznego :)
czwartek, 27 marca 2014
Aromatyczny kurczak z jałowcem, dżemem pomarańczowym i ryżem basmati
W lodówce dwa kurzęce udeczka, głowa pełna pomysłów jak je wykorzystać :) szybki przegląd szafki z produktami suchymi i analiza co z czym połączyć i jak wykorzystać to co znalazłem. Jako, że przypraw u mnie zawsze spora ilość to postanowiłem przyrządzić aromatycznego kurczaka w curry (przewodnia przyprawa) plus niecodzienny dodatek, zamiast dodać klasycznie miodu, wykorzystałem domowej roboty dżem pomarańczowy, który ma lekką nutę goryczki. Połączenie wielu smaków i aromatów dało absolutnie fenomenalny kulinarny finał.
2 udka z kurczaka
100 gram ryżu Basmati
1/2 łyżki curry
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki tymianku
3 ząbki czosnku
3 łyżki domowego dżemu pomarańczowego
2 łyżki masła, oliwa z oliwek
2 szklanki wody
sok z jednej limonki
ziele angielskie, liść laurowy
sól, pieprz, kilka owoców jałowca
Udka dokładnie umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym, przełożyć do większej miski. W osobnej misce dokładnie wymieszać curry, cynamon, tymianek, sól i pieprz oraz 3 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę. Tak przygotowaną mieszanką dokładnie natrzeć udka na samym końcu dodać sok z limonki i dżem pomarańczowy, wymieszać dokładnie by cała marynata okleiła mięso. Wstawić do lodówki na godzinę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać masło i na gorącym tłuszczu smażyć na rumiano udka z obu stron, zaczynając od strony ze skórą. Podsmażone udka przełożyć do większego garnka, podlać dwoma szklankami wody i dusić pod przykryciem około 45 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do temperatury 190 stopni Celsjusza. Po 45 minutach mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego, wlać sos z duszenia, dodać ziele angielskie, liść laurowy i owoce jałowca. W razie potrzeby dosolić. Można dodać też odrobinę cukru. Wstawić do piekarnika na około 1 godzinę co jakiś czas przewracając mięso na drugą stronę, aby się równo zrumnieniło. Kontrolować ilość płynu. W czasie gdy mięso będzie się piekło namoczyć ryż basmati w zimnej wodzie. Odstawić na około godzinę. Po godzinie ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Mięso wyjąć z piekarnika i zostawić na 10 minut by lekko odpoczeło. Sos przecedzić przez drobne sito, doprowadzić do wrzenia i lekko zagęścić zawiesiną z wody i mąki ziemniaczanej. Mięso obrać z kości i porwać na mniejsze kawałaki. W miseczce ułożyć ryż i kawałki kurczaka, polac obficie sosem. Można też posypać natką kolendry, niestety ja nie miałem. Pyszne, bardzo aromatyczne danie i obłędny sos z nutą goryczki od dżemu, mocno cynamonowy i curry, słodki i kwaśny jednocześnie. Orgazm kulinarny :P Smacznego:)
2 udka z kurczaka
100 gram ryżu Basmati
1/2 łyżki curry
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki tymianku
3 ząbki czosnku
3 łyżki domowego dżemu pomarańczowego
2 łyżki masła, oliwa z oliwek
2 szklanki wody
sok z jednej limonki
ziele angielskie, liść laurowy
sól, pieprz, kilka owoców jałowca
Udka dokładnie umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym, przełożyć do większej miski. W osobnej misce dokładnie wymieszać curry, cynamon, tymianek, sól i pieprz oraz 3 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę. Tak przygotowaną mieszanką dokładnie natrzeć udka na samym końcu dodać sok z limonki i dżem pomarańczowy, wymieszać dokładnie by cała marynata okleiła mięso. Wstawić do lodówki na godzinę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać masło i na gorącym tłuszczu smażyć na rumiano udka z obu stron, zaczynając od strony ze skórą. Podsmażone udka przełożyć do większego garnka, podlać dwoma szklankami wody i dusić pod przykryciem około 45 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do temperatury 190 stopni Celsjusza. Po 45 minutach mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego, wlać sos z duszenia, dodać ziele angielskie, liść laurowy i owoce jałowca. W razie potrzeby dosolić. Można dodać też odrobinę cukru. Wstawić do piekarnika na około 1 godzinę co jakiś czas przewracając mięso na drugą stronę, aby się równo zrumnieniło. Kontrolować ilość płynu. W czasie gdy mięso będzie się piekło namoczyć ryż basmati w zimnej wodzie. Odstawić na około godzinę. Po godzinie ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Mięso wyjąć z piekarnika i zostawić na 10 minut by lekko odpoczeło. Sos przecedzić przez drobne sito, doprowadzić do wrzenia i lekko zagęścić zawiesiną z wody i mąki ziemniaczanej. Mięso obrać z kości i porwać na mniejsze kawałaki. W miseczce ułożyć ryż i kawałki kurczaka, polac obficie sosem. Można też posypać natką kolendry, niestety ja nie miałem. Pyszne, bardzo aromatyczne danie i obłędny sos z nutą goryczki od dżemu, mocno cynamonowy i curry, słodki i kwaśny jednocześnie. Orgazm kulinarny :P Smacznego:)
sobota, 5 października 2013
Konfitura aroniowa z cynamonem i goździkami
To już chyba ostatnie przetwory na zimę :) pozostanie jeszcze tylko do zrobienia dynia marynowana. Aronia jest owocem dość cierpkim w smaku z dużą zawartością witaminy C, a w połączeniu z korzennymi przyprawami stanowi znakomity dodatek do zimowej filiżanki herbaty pitej w zaciszu domowego ogniska.
1 kg aronii
500 gram cukru
2 laski cynamonu
6-7 goździków
Owoce dokładnie umyć i osuszyć. Zapakować do woreczka i włożyć do zamrażarki na 2 godzinki. Lekko przemrożona aronia traci na cierpkości i staje się lekko słodkawa. Mrożone owoce wrzucić do garnka, zasypać cukrem i gotować na małym ogniu na początku około 1 godziny często mieszając. Po godzinie dodać korę cynamonu oraz goździki i gotować tak długom, aż sok nie odparuje i nie stanie się kleisty i lepki a aronia będzie miękka. Wyjąć korę cynamonu. Słoiczki i zakrętki wygotować we wrzątku i dokładnie wytrzeć czystą ściereczką lnianą. Gorącą konfiturę włożyć do słoiczków, zakręcić i ustawić do góry dnem pozostawiając do całkowitego wystygnięcia. Smacznego :)
1 kg aronii
500 gram cukru
2 laski cynamonu
6-7 goździków
Owoce dokładnie umyć i osuszyć. Zapakować do woreczka i włożyć do zamrażarki na 2 godzinki. Lekko przemrożona aronia traci na cierpkości i staje się lekko słodkawa. Mrożone owoce wrzucić do garnka, zasypać cukrem i gotować na małym ogniu na początku około 1 godziny często mieszając. Po godzinie dodać korę cynamonu oraz goździki i gotować tak długom, aż sok nie odparuje i nie stanie się kleisty i lepki a aronia będzie miękka. Wyjąć korę cynamonu. Słoiczki i zakrętki wygotować we wrzątku i dokładnie wytrzeć czystą ściereczką lnianą. Gorącą konfiturę włożyć do słoiczków, zakręcić i ustawić do góry dnem pozostawiając do całkowitego wystygnięcia. Smacznego :)
wtorek, 3 września 2013
Powidła węgierkowe z gorzką czekoladą
Wysyp śliwek w tym roku niestety przypomina o nadchodzącej jesieni. W związku z tym postanowiłem przygotować zapas pysznych powideł na jesienne i zimowe, długie dni. Gorzka czekolada okazała się doskonałym dodatkiem, który wzbogacił i podkreślił smak śliwek :)
4 kg śliwek węgierek
1,5 kg cukru białego
200 gram gorzkiej czekolady dobrej jakości (ja użyłem czekolady Wedel)
Śliwki dokładnie umyć pod bieżącą wodą. Usunąć pestki i pokroić w ćwiartki. W dużym garnku ułożyć połowę śliwek i zasypać połową cukru, następnie ponownie śliwki i cukier. Postawić na palniku na małym ogniu i smażyć około 5 godzin. W połowie czasu dodać pokruszone dwie tabliczki czekolady (200 gram). Słoiczki i zakrętki wyparzyć we wrzątku i dokładnie wytrzeć do sucha ściereczką. Gorące powidła przełożyć do słoiczków. Słoiczki zakręcić i ustawić dnem do góry pozostawiając do całkowitego wystygnięcia. Najlepiej smakują ze śwież pieczywem i masłem lub jako dodatek to ciast. Smacznego :)
4 kg śliwek węgierek
1,5 kg cukru białego
200 gram gorzkiej czekolady dobrej jakości (ja użyłem czekolady Wedel)
Śliwki dokładnie umyć pod bieżącą wodą. Usunąć pestki i pokroić w ćwiartki. W dużym garnku ułożyć połowę śliwek i zasypać połową cukru, następnie ponownie śliwki i cukier. Postawić na palniku na małym ogniu i smażyć około 5 godzin. W połowie czasu dodać pokruszone dwie tabliczki czekolady (200 gram). Słoiczki i zakrętki wyparzyć we wrzątku i dokładnie wytrzeć do sucha ściereczką. Gorące powidła przełożyć do słoiczków. Słoiczki zakręcić i ustawić dnem do góry pozostawiając do całkowitego wystygnięcia. Najlepiej smakują ze śwież pieczywem i masłem lub jako dodatek to ciast. Smacznego :)
środa, 24 lipca 2013
Dżem z czerwonych porzeczek i śliwek z jałowcem
Kolejna w tym roku odsłona przetworów owocowych. Na zimę raczej nie będzie, bo słoiczki rozchodzą się w niesamowitym tempie :P ale naleśniki na pewno będą. Tym razem dżem mieszany owocowy z czerwonej porzeczki i śliwek z jałowcem. Pyszny, kwaskowy z lekko wyczuwalnym posmakiem jałowca.
1 kg śliwek węgierek
1 kg czerwonych porzeczek
650 gram cukru białego
4-5 ziaren jałowca
Śliwki dokładnie umyć i usunąć pestki. Odrzucić robaczywe owoce. Porzeczki jeśli są na łodyżkach to je zebrać, dokładnie umyć na durszlaku lub sicie. Porzeczki układać w misce warstwami naprzemiennie z cukrem. Przykryć i odstawić do lodówki na 3-4 godziny. Śliwki wrzucić do garnka i zasmażać jak na powidła około 45 minut, często mieszając. Dodać porzeczki z cukrem, wymieszać i gotować na małym ogniu. Owoce jałowca utrzeć w moździerzu i dodać do owoców po około 2 godzinach gotowania. Całość gotować do czasu aż większość płynu wyparuje, a reszta soku stanie lepka i gęsta i będzie szybko krzepnąć na łyżce. Słoiczki i nakrętki wyparzyć we wrzątku. Dokładnie wytrzeć czystą ściereczką. Wykładać do nich gorący dżem, zakręcić i odstawić dnem do góry do całkowitego ostygnięcia. Smacznego :)
1 kg śliwek węgierek
1 kg czerwonych porzeczek
650 gram cukru białego
4-5 ziaren jałowca
Śliwki dokładnie umyć i usunąć pestki. Odrzucić robaczywe owoce. Porzeczki jeśli są na łodyżkach to je zebrać, dokładnie umyć na durszlaku lub sicie. Porzeczki układać w misce warstwami naprzemiennie z cukrem. Przykryć i odstawić do lodówki na 3-4 godziny. Śliwki wrzucić do garnka i zasmażać jak na powidła około 45 minut, często mieszając. Dodać porzeczki z cukrem, wymieszać i gotować na małym ogniu. Owoce jałowca utrzeć w moździerzu i dodać do owoców po około 2 godzinach gotowania. Całość gotować do czasu aż większość płynu wyparuje, a reszta soku stanie lepka i gęsta i będzie szybko krzepnąć na łyżce. Słoiczki i nakrętki wyparzyć we wrzątku. Dokładnie wytrzeć czystą ściereczką. Wykładać do nich gorący dżem, zakręcić i odstawić dnem do góry do całkowitego ostygnięcia. Smacznego :)
piątek, 28 czerwca 2013
Dżem truskawkowy z kardamonem i bazylią
Yummy :) szaleństwo truskawkowe trwa na dobre. Jako, że jestem wielbicielem wszelkiego rodzaju przetworów z owoców i warzyw postanowiłem przygotować dżem wg. przepisu mojej babci dodając coś od siebie. Tak powstał pysznie zacny dżem z truskawek z kardamonem i bazylią.
2,5 kg truskawek
1 kg cukru białego
1 łyżeczka kardamonu
1 pęczek bazylii
Truskawki dokładnie umyć, przebrać i zostawić tylko te najładniejsze okazy. Usunąć szypułki. Większe owoce przekroić na pół. W dużym naczyniu ułożyć warstwę truskawek, którą zasypujemy cukrem, układamy kolejną warstwę truskawek i znów cukier. Czynności te powtarzamy tak długo dopóki nie zużyjemy wszystkich owoców. Ostatnią warstwę powinien stanowić cukier. Przykrywamy i wstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia całość owoców, które puściły mnóstwo drogocennego soku przekładamy do dużego garnka. Podpalamy palnik i doprowadzamy całość do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy 2,5 godziny na bardzo małym płomieniu często mieszając. Po upłynięciu 2,5 godziny wyłączamy ogień i zostawiamy wszystko w garnku do wystygnięcia. Następnego dnia ponownie ustawiamy garnek z palniku i podpalamy. Na małym ogniu gotujemy całość kolejne 3 godziny. Kiedy truskawki już się rozgotują, a płyn będzie gęsty i lepki, dodajemy kardamon i grubo posiekaną bazylię. Gotujemy jeszcze 20 minut. Gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i ustawiamy dnem do góry. Zostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Jeśli boicie się, że dżem się może zepsuć zróbcie pasteryzację. Smacznego :)
2,5 kg truskawek
1 kg cukru białego
1 łyżeczka kardamonu
1 pęczek bazylii
Truskawki dokładnie umyć, przebrać i zostawić tylko te najładniejsze okazy. Usunąć szypułki. Większe owoce przekroić na pół. W dużym naczyniu ułożyć warstwę truskawek, którą zasypujemy cukrem, układamy kolejną warstwę truskawek i znów cukier. Czynności te powtarzamy tak długo dopóki nie zużyjemy wszystkich owoców. Ostatnią warstwę powinien stanowić cukier. Przykrywamy i wstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia całość owoców, które puściły mnóstwo drogocennego soku przekładamy do dużego garnka. Podpalamy palnik i doprowadzamy całość do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy 2,5 godziny na bardzo małym płomieniu często mieszając. Po upłynięciu 2,5 godziny wyłączamy ogień i zostawiamy wszystko w garnku do wystygnięcia. Następnego dnia ponownie ustawiamy garnek z palniku i podpalamy. Na małym ogniu gotujemy całość kolejne 3 godziny. Kiedy truskawki już się rozgotują, a płyn będzie gęsty i lepki, dodajemy kardamon i grubo posiekaną bazylię. Gotujemy jeszcze 20 minut. Gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i ustawiamy dnem do góry. Zostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Jeśli boicie się, że dżem się może zepsuć zróbcie pasteryzację. Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






