Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bazylia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bazylia. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 stycznia 2016

Sałatka z kaszy pęczak i tofu

Nowy Rok, po świątecznym obżarstwie warto zacząć od lekkich, aż pożywnych dań. Pogoda za oknem zrobiła się bardzo zimowa, ale dzisiejszym pomysłem nie będzie rozgrzewająca zupa, a przepyszna lekka sałatka z tofu.

1 opk. naturalnego tofu
5-6 pomidorków cherry
1 mały ogórek zielony
150 gram kaszy pęczak
3 łyżki oleju rzepakowego
cukier, sól, musztarda dijon, sok z cytryny, pieprz
sos sojowy, kilka listków świeżej bazylii

Ogórka umyć i bez obierania pokroić w kostkę podobną jak tofu. Pomidorki cherry umyć i pokroić na połówki. Kaszę pęczak ugotować na sypko w osolonej wodzie. Tofu wyciągnąć z opakowania, osączyć, pokroić w grube plastry, lekko skropić sokiem z cytryny i sosem sojowym. Plastry tofu grillować na rozgrzanej patelni. Można użyć wędzone tofu, wtedy nie trzeba grillować. Gotowe tofu pokroić w kostkę podobną do ogórka. Z oleju, musztardy, cukru, soli i posiekanej bazylii przygotować pyszny vinegret. Ugotowany pęczak odcedzić i dokładnie wystudzić. Kaszę wymieszać z ogórkiem, pomidorkami i tofu. Całość polać vinegretem, przyprawić pieprzem i przybrać bazylią. Lekka i pożywna alternatywa na przykład dla sałatki z kurczakiem. Smacznego :)


P.S. 
Pomyślności, radości, szczęścia, kulinarnych wrażeń, wiele uśmiechu i spełnienia marzeń w Nowym 2016 roku :) 

wtorek, 24 marca 2015

Tartaletki czekoladowe z bazyliową śmietanką

Wiem, że teraz wszyscy skupiają się na przepisach wielkanocnych, a ja mam inny plan :P opętała mnie tartaletkomania :) zresztą akurat te z powodzeniem zastąpią mazurka. Inspiracją do tego przepisu byli chłopcy z SORTED FOOD. Ich classic french chocolate tart bardzo mnie zainspirowała. Od siebie dodałem jeden pyszny akcent w postaci bazyliowej śmietanki :) 


125 gram zimnego masła
90 gram białego cukru
250 gram mąki pszennej
1 jajko
300 gram gorzkiej czekolady 70% kakao
350 ml śmietanki 30% (ganasz)
25 gram płynnego miodu
85 gram masła (ganasz)
200 ml śmietanki kremówki 30% (dekoracja)
1 pęczek bazylii
1 łyżka cukru pudru

Połączyć masło z mąką do uzyskania konsystencji bułki tartej, dodać jajko i cukier i na stolnicy szybko zarobić gładkie i miękkie ciasto. Włożyć do woreczka foliowego i umieścić w lodówce na 60 minut by odpoczęło. Schłodzone ciasto rozwałkować niezbyt cienko i wypełnić nim wszystkie foremki do tartaletek. Nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni Celsjusza. Foremki z ciastem wypełnić pergaminem i obciążyć grochem lub fasolą. Piec około 15 minut. Po tym czasie zdjąć papier z grochem.fasolą i piec kolejne 5 minut by tarteletki się zrumieniły. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. W garnku podgrzać (nie doprowadzając do wrzenia) śmietankę. Do dużej miski wrzucić pokruszoną czekoladę, masło i miód. Całość zalać ciepłą śmietanką i dokładnie wymieszać szpatułką, aż czekolada się dobrze rozpuści i będzie gładka i lśniąca. Gotowym ganaszem napełniać upieczone tartaletki i wstawić na 2-3 godziny do lodówki, aby masa zastygła. W czasie gdy tartaletki odpoczywają posiekać opłukaną bazylię (zachowując kilka listków) ubić śmietankę z cukrem pudrem, dodać bazylię. Gotowe tartaletki dekorować za pomocą rękawa cukierniczego, układając na każdej listek bazylii. Idealny deser na Wielkanoc do świątecznej kawki :) Smacznego :)

poniedziałek, 10 listopada 2014

Lasagne bolognese

Uwielbiam kuchnię włoską za jej prostotę, a zarazem całe mnóstwo przepysznych i świeżych składników. Tak jak w zasadzie inne pasty, czy też risotto nie ma dla mnie tajemnic i często gości na moim stole, tak właśnie lazania była zawsze odpychana na dalszy plan. Gdzieś z tyłu głowy była myśl, że to bardzo czasochłonne i skomplikowane danie. Prawda okazała się jednak inna. To chyba jedno z prostszych dań kuchni włoskiej. Dziś w wydaniu klasycznym z sosem bolońskim i beszamelem.

9-12 płatów lasagne
500 gram mięsa mielonego wieprzowego
1 puszka pomidorów
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
1/2 pęczka bazylii
1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
1 papryczka chili
sól, pieprz, majeranek, oliwa z oliwek
2 łyżki zimnego masła
3 łyżki mąki pszennej
300 ml zimnego mleka
gałka muszkatołowa
300 gram parmezanu lub grana padano

Cebulę obrać i pokroić w kostkę, czosnek obrać i wycisnąć przez praskę. W głębokim garnku rozgrzać oliwę z oliwek i zeszklić na niej cebulę z czosnkiem. Dodać mięso i smażyć do czasu, aż mięso się zrumieni. Do usmażonego mięsa dodajemy pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, majeranek, sól, pieprz i posiekaną papryczkę chili. Smażymy, aż większa część sosu pomidorowego odparuje, Wlewamy ćwierć szklanki wody, zagotowujemy i zestawiamy z ognia. Sos powinien być lekko płynny, by makaron mógł się ugotować w nim. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni Celsjusza. W drugim garnku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy trzepaczką. Stopniowo wlewamy mleko i mieszamy. Czynność powtarzamy do czasu, aż zużyjemy całe mleko. Mieszamy trzepaczką energicznie, by w sosie nie powstały grudki. Ścieramy na tarce odrobinę gałki muszkatołowej, mieszamy i dodajemy 200 gram tartego parmezanu. Całość dokładnie mieszamy, by ser się rozpuścił. Do sosu bolońskiego dodajemy posiekaną bazylię. Na dno naczynia w którym będziemy piec lasagne wykładamy odrobinę sosu beszamelowego i rozsmarowujemy po całej powierzchni. Układamy warstwę makaronu, potem sos boloński i beszamel. Znów makaron, boloński i beszamel. Tak, aż do wyczerpania makaronu. Wierzchnią warstwę powinien stanowić beszamel. Całość posypujemy pozostałym parmezanem. Pieczemy około 1 godziny. Podajemy gorąca w formie dużych kwadratowych kawałków. Idealne warstwy :) Przybrać świeżymi listkami bazylii. Smacznego :)

piątek, 25 lipca 2014

Domowa pizza w 3 odsłonach

Przyszedł czas na przygotowanie pysznej domowej pizzy. Dziś proponuję Wam 3 odsłony pizzy z wyśmienitymi dodatkami. Prosto, smacznie i zdrowo. Będzie uniwersalny przepis na ciasto i lista dodatków użytych do pizz :)

Ciasto:
700 gram mąki pszennej
1/3 kostki drożdży
100 ml letniej przegotowanej wody
100 ml letniego mleka
2 łyżki cukru
2 szczypty soli
olej

Drożdże rozpuścić w wodzie wymieszanej z mlekiem i łyżką cukru. Do dużej miski przesiać makę, dodać zaczyn z drożdży, pozostały cukier, sól oraz olej i zarobić gęste ciasto, które odchodzi od ścianek miski. Przykryć folią spożywczą i odstawić na godzinę do lodówki. Po godzinie, mamy pięknie wyrośnięte i sprężyste ciasto. Gramatura z przepisu wystarcza na przygotowanie 3 placków

Do pierwszej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry pomidorów malinowych, plastry mozzarelli, salami, papryczkę jalapeno, oliwki kalamata, fileciki anchois oraz świeżą bazylię i natkę pietruszki w musztardowym vinegrecie.


Do drugiej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry pomidorów malinowych, plastry mozzarelli, tarty cheddar, oliwki kalamata, salami, oliwa wymieszana z gniecionym czosnkiem oraz cebula.


Do trzeciej i ostatniej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry polędwicy sopockiej, tarty cheddar, oliwa wymieszana z gniecionym czosnkiem, cebula, fileciki anchois, 2 rozmącone jajka przyprawione solą, wędzoną papryką w proszku oraz zieloną czubrycą, natka pietruszki w musztardowym vinegrecie.



Pizze były wyśmienite, pełne aromatu i różnorodnych smaków. Wkrótce zapewne powtórka. Smacznego :)

wtorek, 6 maja 2014

Pomidorowa po liftingu z dinusiowym makaronem

Dzisiaj miałem dzień wolny od pracy i postanowiłem przygotować na obiad najbardziej optymistyczną i lubianą zupę w Polsce :) Tak, tak mowa o pomidorowej. Nie ma chyba w Polsce domu w którym nie serwowałoby się zupy pomidorowej w różnych odsłonach. Jedni wolą z ryżem, inni z makaronem, ze świeżych pomidorów lub z koncentratu. Znamy także niezapomniany smak pomidorowej z barów mlecznych i ja taką właśnie dziś przygotowałem dokonując lekkiego liftingu. Efekt był piorunujacy :) I moi goście specjalni na obiedzie byli zadowoleni <3


4 dojrzałe duże pomidory
1 kartonik krojonych pomidorów bez skórek
1 słoiczek koncentratu pomidorowego
2 cebule
250 gram makaronu w kształcie dinozaurów lub innych stworzeń :)
700 ml bulionu mięsno-warzywnego
2 łyżki masła
1/2 pęczka bazylii
1 papryczka chilli
sól, pieprz i cukier
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki zimnej wody
100 ml śmietanki kremówki 30 %

Pomidory umyć i pokroić na ćwiartki. Cebulę obrać i pokroić w dość duże kawałki. Papryczkę chilli pokroić w krążki. W głębokim garnku rozgrzać masło. Na rozgrzanym maśle najpierw zeszklić cebulkę, dodać chilli i pomidory i smażyć razem około 15 minut często mieszając by się nie przypaliło. Do podsmażonych warzyw wlać szklankę bulionu i doprowadzić do wrzenia. Następnie dodać pomidory z kartonika, wymieszać i gotować około 20 minut na wolnym ogniu. Po 20 minutach garnek zdjąć z palnika i zostawić całość by lekko wystygła. W dużym garnku rozgrzać ponownie masło i podsmażyć na nim cały słoiczek koncentratu pomidorowego. Ciągle mieszająć doprowadzamy do momentu, aż koncentrat wchłonie cały tłuszcz i zacznie się lekko rozwarstwiać. Zdejmujemy z ognia. Naszą pulpę z pomidorów i cebuli miksujemy blenderem, a następnie przecieramy przez drobne sito. Garnek z koncentratem ponownie stawiamy na gazie. Wlewamy około 500 ml bulionu i przetarte pomidory z cebulą i chilli. Doprowadzamy do wrzenia. Przyprawiamy pieprzem, solą i cukrem. Bazylię płuczemy i siekamy dość grubo, zostawiając klika listków do dekoracji. Dodajemy bazylię do zupy, dokładnie mieszamy. Wstawiamy wodę na makaron, którą dobrze trzeba posolić. Z mąki ziemniaczanej i wody przygotowujemy zawiesinę i lekko zagęszczamy naszą zupę. Doprowadzamy do wrzenia i ściągamy z palnika. Makaron gotujemy al dente. Ugotowany lekko przelewamy zimną wodą, by pozbyć się kleikowatej wody z gotowania, a następnie dodajemy do zupy, mieszamy i podajemy. Na wierzchu zupę dekorujemy listkami bazylii i śmietanką kremówką. Mmmmmmmhhh smak dzieciństwa lekko odświeżony. Smacznego :)

A tak wyglądał mój makaron przed ugotowaniem :P

Mega frajda dla maluchów przy jedzeniu i zabawna forma podania zupy, gdy walczymy z niejadkami






wtorek, 18 czerwca 2013

Truskawkowe smoothie z papryczką chilli, bazylią i miętą

Uff jak gorąco! 
Z nieba leje się żar, powietrze jest ciężkie i duszne. 
Trzeba sobie jakoś pomóc w tych warunkach :) pyszne, zdrowe i orzeźwiające smoothie z lekkim kopem by pobudzić do działania nasze ospałe ciało :)

1 kg truskawek
500 gram jogurtu naturalnego
500 ml maślanki
3 łyżki cukru trzcinowego
1 papryczka chilli
garść listków bazylii
garść listków mięty
kilka kropel sosu sweet chilli

Truskawki pozbawić szypułek i dokładnie umyć. Odcedzić na sicie. Przełożyć do miski i zmiksować blenderem. Dodać cukier, jogurt i maślankę i dalej miksować. Listki mięty i bazylii dokładnie umyć. Papryczkę chilli pokroić drobno razem z pestkami. Wszystko dodać do truskawek i jeszcze raz dokładnie zmiksować. Porządnie schłodzić w lodówce minimum 3 godziny. Rozlać do kieliszków ozdobić świeżymi truskawkami i kilkoma kroplami sosu sweet chilli. Genialne połączenie, które lekko piecze w język :) Smacznego :)