Nowy Rok, po świątecznym obżarstwie warto zacząć od lekkich, aż pożywnych dań. Pogoda za oknem zrobiła się bardzo zimowa, ale dzisiejszym pomysłem nie będzie rozgrzewająca zupa, a przepyszna lekka sałatka z tofu.
1 opk. naturalnego tofu
5-6 pomidorków cherry
1 mały ogórek zielony
150 gram kaszy pęczak
3 łyżki oleju rzepakowego
cukier, sól, musztarda dijon, sok z cytryny, pieprz
sos sojowy, kilka listków świeżej bazylii
Ogórka umyć i bez obierania pokroić w kostkę podobną jak tofu. Pomidorki cherry umyć i pokroić na połówki. Kaszę pęczak ugotować na sypko w osolonej wodzie. Tofu wyciągnąć z opakowania, osączyć, pokroić w grube plastry, lekko skropić sokiem z cytryny i sosem sojowym. Plastry tofu grillować na rozgrzanej patelni. Można użyć wędzone tofu, wtedy nie trzeba grillować. Gotowe tofu pokroić w kostkę podobną do ogórka. Z oleju, musztardy, cukru, soli i posiekanej bazylii przygotować pyszny vinegret. Ugotowany pęczak odcedzić i dokładnie wystudzić. Kaszę wymieszać z ogórkiem, pomidorkami i tofu. Całość polać vinegretem, przyprawić pieprzem i przybrać bazylią. Lekka i pożywna alternatywa na przykład dla sałatki z kurczakiem. Smacznego :)
P.S.
Pomyślności, radości, szczęścia, kulinarnych wrażeń, wiele uśmiechu i spełnienia marzeń w Nowym 2016 roku :)
Gotowanie to sztuka, sztuka która jak żadna inna łączy ludzi i daje niesamowicie wielką przyjemność
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 stycznia 2016
piątek, 18 września 2015
Pulpety z leszcza w sosie pomidorowym
Piękne i słoneczne popołudnie :) Pomysłów na obiad miliony, ale w związku z lodówkowymi porządkami przypominałem sobie, że mam w zamrażarce 6 tuszek leszcza :) tak własnie powstał ten lekki przepis i iście letni :)
6 wypatroszonych tuszek leszcza
6 dużych pomidorów
2 cebule
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
2 jajka
sól, pieprz, mąka, bułka tarta, papryka wędzona
1/2 pęczka koperku
sok z 1/2 cytryny
olej do smażenia
oliwa z oliwek
Tuszki dokładnie umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Natrzeć solą i pieprzem, również w środku. Na patelni rozgrzać dość dużo oleju. Ryby obtoczyć w mące, strzepując nadmiar i smażyć z obu stron na złoty kolor. Usmażone leszcze wyłożyć na papierowy ręcznik do odsączenia i wystygnięcia. Wystudzone tuszki dokładnie obrać z ości i skóry (jak ktoś lubi skórę można zjeść :), ja uwielbiam). Mięso ryb rozgnieść widelcem, dodać jajka, bułkę tartą, sól, pieprz oraz posiekany koperek. Masę dokładnie wyrobić jak na kotlety mielone. Z powstałej masy formować małe pulpeciki i odkładać na deskę lub talerz. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i usunąć twarde środki. W rondlu lub głębokiej patelni rozgrzać oliwę z oliwek. Na rozgrzaną oliwę wrzucić pokrojone pomidory i dobrze przesmażyć. Następnie dodać koncentrat pomidorowy i odrobinę wody. Gotować około 15 minut, aż pomidory się rozpadną. Tak przygotowany sos zmiksować blenderem i przetrzeć przez drobne sito. Przyprawić sokiem z cytryny, solą, pieprzem oraz wędzoną papryką. Jeśli zajdzie potrzeba można dodać odrobinę cukru. Włożyć do sosu pulpety i gotować około 10 minut. Całość się pogrzeje, a jajka z masy się zetną utrzymując całość. Idealnie pasują do ziemniaczków lub ryżu. Smacznego :)
6 wypatroszonych tuszek leszcza
6 dużych pomidorów
2 cebule
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
2 jajka
sól, pieprz, mąka, bułka tarta, papryka wędzona
1/2 pęczka koperku
sok z 1/2 cytryny
olej do smażenia
oliwa z oliwek
Tuszki dokładnie umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Natrzeć solą i pieprzem, również w środku. Na patelni rozgrzać dość dużo oleju. Ryby obtoczyć w mące, strzepując nadmiar i smażyć z obu stron na złoty kolor. Usmażone leszcze wyłożyć na papierowy ręcznik do odsączenia i wystygnięcia. Wystudzone tuszki dokładnie obrać z ości i skóry (jak ktoś lubi skórę można zjeść :), ja uwielbiam). Mięso ryb rozgnieść widelcem, dodać jajka, bułkę tartą, sól, pieprz oraz posiekany koperek. Masę dokładnie wyrobić jak na kotlety mielone. Z powstałej masy formować małe pulpeciki i odkładać na deskę lub talerz. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i usunąć twarde środki. W rondlu lub głębokiej patelni rozgrzać oliwę z oliwek. Na rozgrzaną oliwę wrzucić pokrojone pomidory i dobrze przesmażyć. Następnie dodać koncentrat pomidorowy i odrobinę wody. Gotować około 15 minut, aż pomidory się rozpadną. Tak przygotowany sos zmiksować blenderem i przetrzeć przez drobne sito. Przyprawić sokiem z cytryny, solą, pieprzem oraz wędzoną papryką. Jeśli zajdzie potrzeba można dodać odrobinę cukru. Włożyć do sosu pulpety i gotować około 10 minut. Całość się pogrzeje, a jajka z masy się zetną utrzymując całość. Idealnie pasują do ziemniaczków lub ryżu. Smacznego :)
poniedziałek, 16 lutego 2015
Mini lazanie z kiełbasą słoikową i jajkiem
Każdy kto czasem zagląda do mnie na bloga wie, że bardzo lubię wszelkiego rodzaju makarony. Jadam je często z różnymi dodatkami :) uwielbiam spaghetti, ale też tagliatele, tagliolini, rigatoni czy jak ostatnio linguine. Dostałem niedawno od przyjaciół słoik domowej roboty kiełbasy słoikowej i wpadłem na pomysł by zrobić małe lazanie właśnie z tą kiełbasą. Takie zapieczone w indywidualnych naczynkach jak widać na zdjęciu. Sos pomidorowy na bazie passaty, tylko z odrobiną czosnku, cebuli i tymianku sprawdził się idealnie. A fajnym dodatkiem okazało się jajko, które pięknie się zapiekło trzymając razem całość.
5 płatów lasagne
250 gram kiełbasy słoikowej
300 gram passaty pomidorowej
3 jajka
2 ząbki czosnku
1 szalotka
świeży tymianek, pieprz czarny, sól, cukier
oliwa z oliwek, świeże masło
Kiełbasę wyjąć ze słoika i pokroić w dość grube plastry. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę, szalotkę obrać i pokroić w kostkę. W rondlu rozgrzać oliwę z oliwek z odrobiną masła i ładnie zeszklić czosnek z cebulą. Dodać passatę pomidorową, dodać świeży tymianek, przyprawić delikatnie pieprzem, solą i odrobiną cukru. Płaty lasagne delikatnie podgotować w osolonym wrzątku. Naczynia w których będziemy zapiekać lekko wysmarować oliwą z oliwek. Na dno ułożyć płaty lasagne, plaster kiełbasy słoikowej całość zalać sosem pomidorowym i znów płat lasagne. Na końcu wybić po jednym jajku na wierzch. Jajka doprawić solą i pieprzem oraz tymiankiem. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza około 20-25 minut. Podawać gorące. Można posypać tartym parmezanem. Smacznego :)
5 płatów lasagne
250 gram kiełbasy słoikowej
300 gram passaty pomidorowej
3 jajka
2 ząbki czosnku
1 szalotka
świeży tymianek, pieprz czarny, sól, cukier
oliwa z oliwek, świeże masło
Kiełbasę wyjąć ze słoika i pokroić w dość grube plastry. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę, szalotkę obrać i pokroić w kostkę. W rondlu rozgrzać oliwę z oliwek z odrobiną masła i ładnie zeszklić czosnek z cebulą. Dodać passatę pomidorową, dodać świeży tymianek, przyprawić delikatnie pieprzem, solą i odrobiną cukru. Płaty lasagne delikatnie podgotować w osolonym wrzątku. Naczynia w których będziemy zapiekać lekko wysmarować oliwą z oliwek. Na dno ułożyć płaty lasagne, plaster kiełbasy słoikowej całość zalać sosem pomidorowym i znów płat lasagne. Na końcu wybić po jednym jajku na wierzch. Jajka doprawić solą i pieprzem oraz tymiankiem. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza około 20-25 minut. Podawać gorące. Można posypać tartym parmezanem. Smacznego :)
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Czerwona zupa z soczewicy z mięsem golonki
Coraz więcej dookoła mnie pojawia się osób, które są wegetarianami lub weganami w związku z tym coraz częściej słyszę o różnych przepisach bez mięsa z wykorzystaniem soi, soczewicy lub cieciorki. Jako, że jestem człowiekiem który lubi poznawać nowe smaki i formy przygotowania dań, a także jako ktoś kto lubi warzywa strączkowe bardzo chętnie przystąpiłem do przygotowania tej zupy. Jest to ukłon w kierunku wegan (bo zupa wybornie smakuje bez mięsa), ale także świetna propozycja dla mięsożerców by zapoznać się z nowymi smakami i być może z czasem ograniczyć spożycie mięsa. Zupa ta jest bardzo treściwa, bogata w białko zarówno roślinne jak i zwierzęce, a dodatek chili powoduje, że również dobrze wpływa na trawienie. Zatem poniżej przepis na moją wizję zupy z soczewicy
250 gram zielonej soczewicy
2 średnie golonki wieprzowe peklowane
4 średnie ziemniaki
1 puszka pomidorów krojonych bez skórek
1 mały słoik koncentratu pomidorowego
6 liści laurowych
12 ziaren ziela angielskiego
4 owoce jałowca
1 papryczka chili
1 garść czarnych oliwek pokrojonych w krążki
1 garść kaparów
1 marchewka
1 por
1 seler
oliwa z oliwek, tymianek, sól, pieprz, cukier, wędzona papryka w proszku
1 pęczek natki pietruszki
2 cebule
4 ząbki czosnku
Soczewicę namoczyć w zimnej wodzie około 2-3 godziny, a najlepiej na noc. Do dużego garnka włożyć obrane i pokrojone na mniejsze kawałki marchew, seler i por, włożyć golonki, dodać 3 liście laurowe, 6 ziaren ziela angielskiego oraz owoce jałowca. Zalać wodą, by tylko lekko przykrywała mięso, dodać 1,5 łyżki soli oraz łyżkę cukru. Gotować około 2-3 godzin do czasu gdy golonki będą całkowicie miękkie. Ugotowane golonki pozbawić skóry, a mięso porwać na mniejsze kawałki. Zachować wywar z gotowania. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek wycisnąć przez praskę, papryczkę drobno posiekać. W garnku rozgrzać oliwę z oliwek i podsmażyć cebulę z czosnkiem i chili, dodać odsączoną na sicie soczewice i smażyć jeszcze około 5 minut mieszając co jakiś czas. Całość podlać wywarem z golonek (lub w wersji wege wywarem jarzynowym), dodać wędzoną paprykę, liście laurowe, ziele angielskie oraz tymianek i gotować około 20 minut. Ziemniaki obrać, umyć i pokroić w dość dużą kostkę. Kiedy soczewica będzie prawie miękka dodać ziemniaki i gotować razem do momentu kiedy oba składniki będą miękkie. Wlać pomidory z puszki, dodać koncentrat, przyprawić pieprzem i w razie potrzeby solą. Gotować na małym ogniu 10 minut. Na końcu dodać oliwki, kapary, rwane mięso z golonek oraz posiekaną natkę pietruszki, wymieszać i można zajadać się przepyszną zupą. Jak lubicie możecie ją podać z kleksem kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego. Smacznego :)
250 gram zielonej soczewicy
2 średnie golonki wieprzowe peklowane
4 średnie ziemniaki
1 puszka pomidorów krojonych bez skórek
1 mały słoik koncentratu pomidorowego
6 liści laurowych
12 ziaren ziela angielskiego
4 owoce jałowca
1 papryczka chili
1 garść czarnych oliwek pokrojonych w krążki
1 garść kaparów
1 marchewka
1 por
1 seler
oliwa z oliwek, tymianek, sól, pieprz, cukier, wędzona papryka w proszku
1 pęczek natki pietruszki
2 cebule
4 ząbki czosnku
Soczewicę namoczyć w zimnej wodzie około 2-3 godziny, a najlepiej na noc. Do dużego garnka włożyć obrane i pokrojone na mniejsze kawałki marchew, seler i por, włożyć golonki, dodać 3 liście laurowe, 6 ziaren ziela angielskiego oraz owoce jałowca. Zalać wodą, by tylko lekko przykrywała mięso, dodać 1,5 łyżki soli oraz łyżkę cukru. Gotować około 2-3 godzin do czasu gdy golonki będą całkowicie miękkie. Ugotowane golonki pozbawić skóry, a mięso porwać na mniejsze kawałki. Zachować wywar z gotowania. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek wycisnąć przez praskę, papryczkę drobno posiekać. W garnku rozgrzać oliwę z oliwek i podsmażyć cebulę z czosnkiem i chili, dodać odsączoną na sicie soczewice i smażyć jeszcze około 5 minut mieszając co jakiś czas. Całość podlać wywarem z golonek (lub w wersji wege wywarem jarzynowym), dodać wędzoną paprykę, liście laurowe, ziele angielskie oraz tymianek i gotować około 20 minut. Ziemniaki obrać, umyć i pokroić w dość dużą kostkę. Kiedy soczewica będzie prawie miękka dodać ziemniaki i gotować razem do momentu kiedy oba składniki będą miękkie. Wlać pomidory z puszki, dodać koncentrat, przyprawić pieprzem i w razie potrzeby solą. Gotować na małym ogniu 10 minut. Na końcu dodać oliwki, kapary, rwane mięso z golonek oraz posiekaną natkę pietruszki, wymieszać i można zajadać się przepyszną zupą. Jak lubicie możecie ją podać z kleksem kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego. Smacznego :)
poniedziałek, 10 listopada 2014
Lasagne bolognese
Uwielbiam kuchnię włoską za jej prostotę, a zarazem całe mnóstwo przepysznych i świeżych składników. Tak jak w zasadzie inne pasty, czy też risotto nie ma dla mnie tajemnic i często gości na moim stole, tak właśnie lazania była zawsze odpychana na dalszy plan. Gdzieś z tyłu głowy była myśl, że to bardzo czasochłonne i skomplikowane danie. Prawda okazała się jednak inna. To chyba jedno z prostszych dań kuchni włoskiej. Dziś w wydaniu klasycznym z sosem bolońskim i beszamelem.9-12 płatów lasagne
500 gram mięsa mielonego wieprzowego
1 puszka pomidorów
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
1/2 pęczka bazylii
1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
1 papryczka chili
sól, pieprz, majeranek, oliwa z oliwek
2 łyżki zimnego masła
3 łyżki mąki pszennej
300 ml zimnego mleka
gałka muszkatołowa
300 gram parmezanu lub grana padano
Cebulę obrać i pokroić w kostkę, czosnek obrać i wycisnąć przez praskę. W głębokim garnku rozgrzać oliwę z oliwek i zeszklić na niej cebulę z czosnkiem. Dodać mięso i smażyć do czasu, aż mięso się zrumieni. Do usmażonego mięsa dodajemy pomidory z puszki, koncentrat pomidorowy, majeranek, sól, pieprz i posiekaną papryczkę chili. Smażymy, aż większa część sosu pomidorowego odparuje, Wlewamy ćwierć szklanki wody, zagotowujemy i zestawiamy z ognia. Sos powinien być lekko płynny, by makaron mógł się ugotować w nim. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni Celsjusza. W drugim garnku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy trzepaczką. Stopniowo wlewamy mleko i mieszamy. Czynność powtarzamy do czasu, aż zużyjemy całe mleko. Mieszamy trzepaczką energicznie, by w sosie nie powstały grudki. Ścieramy na tarce odrobinę gałki muszkatołowej, mieszamy i dodajemy 200 gram tartego parmezanu. Całość dokładnie mieszamy, by ser się rozpuścił. Do sosu bolońskiego dodajemy posiekaną bazylię. Na dno naczynia w którym będziemy piec lasagne wykładamy odrobinę sosu beszamelowego i rozsmarowujemy po całej powierzchni. Układamy warstwę makaronu, potem sos boloński i beszamel. Znów makaron, boloński i beszamel. Tak, aż do wyczerpania makaronu. Wierzchnią warstwę powinien stanowić beszamel. Całość posypujemy pozostałym parmezanem. Pieczemy około 1 godziny. Podajemy gorąca w formie dużych kwadratowych kawałków. Idealne warstwy :) Przybrać świeżymi listkami bazylii. Smacznego :)
piątek, 25 lipca 2014
Domowa pizza w 3 odsłonach
Przyszedł czas na przygotowanie pysznej domowej pizzy. Dziś proponuję Wam 3 odsłony pizzy z wyśmienitymi dodatkami. Prosto, smacznie i zdrowo. Będzie uniwersalny przepis na ciasto i lista dodatków użytych do pizz :)
Ciasto:
700 gram mąki pszennej
1/3 kostki drożdży
100 ml letniej przegotowanej wody
100 ml letniego mleka
2 łyżki cukru
2 szczypty soli
olej
Drożdże rozpuścić w wodzie wymieszanej z mlekiem i łyżką cukru. Do dużej miski przesiać makę, dodać zaczyn z drożdży, pozostały cukier, sól oraz olej i zarobić gęste ciasto, które odchodzi od ścianek miski. Przykryć folią spożywczą i odstawić na godzinę do lodówki. Po godzinie, mamy pięknie wyrośnięte i sprężyste ciasto. Gramatura z przepisu wystarcza na przygotowanie 3 placków
Do pierwszej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry pomidorów malinowych, plastry mozzarelli, salami, papryczkę jalapeno, oliwki kalamata, fileciki anchois oraz świeżą bazylię i natkę pietruszki w musztardowym vinegrecie.
Do drugiej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry pomidorów malinowych, plastry mozzarelli, tarty cheddar, oliwki kalamata, salami, oliwa wymieszana z gniecionym czosnkiem oraz cebula.
Do trzeciej i ostatniej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry polędwicy sopockiej, tarty cheddar, oliwa wymieszana z gniecionym czosnkiem, cebula, fileciki anchois, 2 rozmącone jajka przyprawione solą, wędzoną papryką w proszku oraz zieloną czubrycą, natka pietruszki w musztardowym vinegrecie.
Pizze były wyśmienite, pełne aromatu i różnorodnych smaków. Wkrótce zapewne powtórka. Smacznego :)
Ciasto:
700 gram mąki pszennej
1/3 kostki drożdży
100 ml letniej przegotowanej wody
100 ml letniego mleka
2 łyżki cukru
2 szczypty soli
olej
Drożdże rozpuścić w wodzie wymieszanej z mlekiem i łyżką cukru. Do dużej miski przesiać makę, dodać zaczyn z drożdży, pozostały cukier, sól oraz olej i zarobić gęste ciasto, które odchodzi od ścianek miski. Przykryć folią spożywczą i odstawić na godzinę do lodówki. Po godzinie, mamy pięknie wyrośnięte i sprężyste ciasto. Gramatura z przepisu wystarcza na przygotowanie 3 placków
Do pierwszej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry pomidorów malinowych, plastry mozzarelli, salami, papryczkę jalapeno, oliwki kalamata, fileciki anchois oraz świeżą bazylię i natkę pietruszki w musztardowym vinegrecie.
Do drugiej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry pomidorów malinowych, plastry mozzarelli, tarty cheddar, oliwki kalamata, salami, oliwa wymieszana z gniecionym czosnkiem oraz cebula.
Do trzeciej i ostatniej pizzy użyłem:
sos pomidorowy, plastry polędwicy sopockiej, tarty cheddar, oliwa wymieszana z gniecionym czosnkiem, cebula, fileciki anchois, 2 rozmącone jajka przyprawione solą, wędzoną papryką w proszku oraz zieloną czubrycą, natka pietruszki w musztardowym vinegrecie.
Pizze były wyśmienite, pełne aromatu i różnorodnych smaków. Wkrótce zapewne powtórka. Smacznego :)
wtorek, 6 maja 2014
Pomidorowa po liftingu z dinusiowym makaronem
Dzisiaj miałem dzień wolny od pracy i postanowiłem przygotować na obiad najbardziej optymistyczną i lubianą zupę w Polsce :) Tak, tak mowa o pomidorowej. Nie ma chyba w Polsce domu w którym nie serwowałoby się zupy pomidorowej w różnych odsłonach. Jedni wolą z ryżem, inni z makaronem, ze świeżych pomidorów lub z koncentratu. Znamy także niezapomniany smak pomidorowej z barów mlecznych i ja taką właśnie dziś przygotowałem dokonując lekkiego liftingu. Efekt był piorunujacy :) I moi goście specjalni na obiedzie byli zadowoleni <3
4 dojrzałe duże pomidory
1 kartonik krojonych pomidorów bez skórek
1 słoiczek koncentratu pomidorowego
2 cebule
250 gram makaronu w kształcie dinozaurów lub innych stworzeń :)
700 ml bulionu mięsno-warzywnego
2 łyżki masła
1/2 pęczka bazylii
1 papryczka chilli
sól, pieprz i cukier
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki zimnej wody
100 ml śmietanki kremówki 30 %
Pomidory umyć i pokroić na ćwiartki. Cebulę obrać i pokroić w dość duże kawałki. Papryczkę chilli pokroić w krążki. W głębokim garnku rozgrzać masło. Na rozgrzanym maśle najpierw zeszklić cebulkę, dodać chilli i pomidory i smażyć razem około 15 minut często mieszając by się nie przypaliło. Do podsmażonych warzyw wlać szklankę bulionu i doprowadzić do wrzenia. Następnie dodać pomidory z kartonika, wymieszać i gotować około 20 minut na wolnym ogniu. Po 20 minutach garnek zdjąć z palnika i zostawić całość by lekko wystygła. W dużym garnku rozgrzać ponownie masło i podsmażyć na nim cały słoiczek koncentratu pomidorowego. Ciągle mieszająć doprowadzamy do momentu, aż koncentrat wchłonie cały tłuszcz i zacznie się lekko rozwarstwiać. Zdejmujemy z ognia. Naszą pulpę z pomidorów i cebuli miksujemy blenderem, a następnie przecieramy przez drobne sito. Garnek z koncentratem ponownie stawiamy na gazie. Wlewamy około 500 ml bulionu i przetarte pomidory z cebulą i chilli. Doprowadzamy do wrzenia. Przyprawiamy pieprzem, solą i cukrem. Bazylię płuczemy i siekamy dość grubo, zostawiając klika listków do dekoracji. Dodajemy bazylię do zupy, dokładnie mieszamy. Wstawiamy wodę na makaron, którą dobrze trzeba posolić. Z mąki ziemniaczanej i wody przygotowujemy zawiesinę i lekko zagęszczamy naszą zupę. Doprowadzamy do wrzenia i ściągamy z palnika. Makaron gotujemy al dente. Ugotowany lekko przelewamy zimną wodą, by pozbyć się kleikowatej wody z gotowania, a następnie dodajemy do zupy, mieszamy i podajemy. Na wierzchu zupę dekorujemy listkami bazylii i śmietanką kremówką. Mmmmmmmhhh smak dzieciństwa lekko odświeżony. Smacznego :)
A tak wyglądał mój makaron przed ugotowaniem :P
Mega frajda dla maluchów przy jedzeniu i zabawna forma podania zupy, gdy walczymy z niejadkami
4 dojrzałe duże pomidory
1 kartonik krojonych pomidorów bez skórek
1 słoiczek koncentratu pomidorowego
2 cebule
250 gram makaronu w kształcie dinozaurów lub innych stworzeń :)
700 ml bulionu mięsno-warzywnego
2 łyżki masła
1/2 pęczka bazylii
1 papryczka chilli
sól, pieprz i cukier
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki zimnej wody
100 ml śmietanki kremówki 30 %
Pomidory umyć i pokroić na ćwiartki. Cebulę obrać i pokroić w dość duże kawałki. Papryczkę chilli pokroić w krążki. W głębokim garnku rozgrzać masło. Na rozgrzanym maśle najpierw zeszklić cebulkę, dodać chilli i pomidory i smażyć razem około 15 minut często mieszając by się nie przypaliło. Do podsmażonych warzyw wlać szklankę bulionu i doprowadzić do wrzenia. Następnie dodać pomidory z kartonika, wymieszać i gotować około 20 minut na wolnym ogniu. Po 20 minutach garnek zdjąć z palnika i zostawić całość by lekko wystygła. W dużym garnku rozgrzać ponownie masło i podsmażyć na nim cały słoiczek koncentratu pomidorowego. Ciągle mieszająć doprowadzamy do momentu, aż koncentrat wchłonie cały tłuszcz i zacznie się lekko rozwarstwiać. Zdejmujemy z ognia. Naszą pulpę z pomidorów i cebuli miksujemy blenderem, a następnie przecieramy przez drobne sito. Garnek z koncentratem ponownie stawiamy na gazie. Wlewamy około 500 ml bulionu i przetarte pomidory z cebulą i chilli. Doprowadzamy do wrzenia. Przyprawiamy pieprzem, solą i cukrem. Bazylię płuczemy i siekamy dość grubo, zostawiając klika listków do dekoracji. Dodajemy bazylię do zupy, dokładnie mieszamy. Wstawiamy wodę na makaron, którą dobrze trzeba posolić. Z mąki ziemniaczanej i wody przygotowujemy zawiesinę i lekko zagęszczamy naszą zupę. Doprowadzamy do wrzenia i ściągamy z palnika. Makaron gotujemy al dente. Ugotowany lekko przelewamy zimną wodą, by pozbyć się kleikowatej wody z gotowania, a następnie dodajemy do zupy, mieszamy i podajemy. Na wierzchu zupę dekorujemy listkami bazylii i śmietanką kremówką. Mmmmmmmhhh smak dzieciństwa lekko odświeżony. Smacznego :)
A tak wyglądał mój makaron przed ugotowaniem :P
Mega frajda dla maluchów przy jedzeniu i zabawna forma podania zupy, gdy walczymy z niejadkami
sobota, 22 lutego 2014
Hiszpańskie gazpacho i krewetki w białym winie
Sobotnie słoneczne popołudnie, wiec zdecydowanie można powrócić do smaków lata i to nie byle jakiego bo hiszpańskiego :) Pyszny hiszpański chłodnik gazpacho pełen aromatycznych pomidorów, czosnku, ziół i oliwy z oliwek dodatkowo przeze mnie kopnięty chilli i odrobiną mięty. Towarzystwem dla tej pysznej zupy sa krewetki w białym winie. Ot lekki obiadek.
4 większe pomidory
4 ząbki czosnku
miąższ z 2 bułek pszennych
1 większa cebula
1 zielony ogórek
2-3 łyżki oliwy z oliwek
garść listków mięty
garsć listków bazylii
1/2 papryczki chilli bez pestek
sól morska
4-5 kropel sosu sojowego
woda
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać, usunąć pestki i pokroić w mniejsze kawałki. Bułkę namoczyć w odrobinie wody. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, podobnie jak zielonego ogórka. Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na gładką masę. Dodać pokrojoną papryczkę chilli, liście mięty i bazyli oraz odsączoną bułkę, przyprawić solą i sosem sojowym. Ponownie dokładnie zmiksować. W razie potrzeby dolać wody w celu uzyskania porządanej konsystencji. Wstawić do lodówki na minumum 2 godziny, by wszystkie smaki się połączyły.
500 gram mrożonych krewetek
1 pęczek cebulki dymki
1/2 pęczka natki pietruszki
3 ząbki czosnku
1,5 łyżki zimnego masła
oliwa z oliwek
250 ml białego wytrawnego wina
sól morska oraz pieprz
sok z połowy cytryny
Krewetki dokładnie rozmrozić, umyć pod bierzącą wodą i osuszyć na papierowym ręczniku. Cebulkę dymkę bez szczypioru pokroić w kostkę, czosnek wycisnąć przez praskę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek wrzucić dymkę i czosnek i lekko zeszklić. Dodać krewetki i smazyć około 3 minut. Całość podlać winem i gotować do całkowitego odparowania płynu. Na końcu przyprawić solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny, dodać posiekaną natkę i masło. Zagotować masło spowoduje zagęszczenie pozostałego płynu tworząc cudną emulsję, którą pokryją się krewetki. Podawać z mocno schłodoznym gazpacho i grzanakmi z białego pieczywa lub tak jak ja z pluszkami grissini. Smacznego :)
4 większe pomidory
4 ząbki czosnku
miąższ z 2 bułek pszennych
1 większa cebula
1 zielony ogórek
2-3 łyżki oliwy z oliwek
garść listków mięty
garsć listków bazylii
1/2 papryczki chilli bez pestek
sól morska
4-5 kropel sosu sojowego
woda
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać, usunąć pestki i pokroić w mniejsze kawałki. Bułkę namoczyć w odrobinie wody. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, podobnie jak zielonego ogórka. Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na gładką masę. Dodać pokrojoną papryczkę chilli, liście mięty i bazyli oraz odsączoną bułkę, przyprawić solą i sosem sojowym. Ponownie dokładnie zmiksować. W razie potrzeby dolać wody w celu uzyskania porządanej konsystencji. Wstawić do lodówki na minumum 2 godziny, by wszystkie smaki się połączyły.
500 gram mrożonych krewetek
1 pęczek cebulki dymki
1/2 pęczka natki pietruszki
3 ząbki czosnku
1,5 łyżki zimnego masła
oliwa z oliwek
250 ml białego wytrawnego wina
sól morska oraz pieprz
sok z połowy cytryny
Krewetki dokładnie rozmrozić, umyć pod bierzącą wodą i osuszyć na papierowym ręczniku. Cebulkę dymkę bez szczypioru pokroić w kostkę, czosnek wycisnąć przez praskę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek wrzucić dymkę i czosnek i lekko zeszklić. Dodać krewetki i smazyć około 3 minut. Całość podlać winem i gotować do całkowitego odparowania płynu. Na końcu przyprawić solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny, dodać posiekaną natkę i masło. Zagotować masło spowoduje zagęszczenie pozostałego płynu tworząc cudną emulsję, którą pokryją się krewetki. Podawać z mocno schłodoznym gazpacho i grzanakmi z białego pieczywa lub tak jak ja z pluszkami grissini. Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








