Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 maja 2014

Crumble z rabarbarem i migdałami

Piątkowe popołudnie, upłynęło pod znakiem porządków, segregowania rzeczy i różnych innych wymagających zajęciach :P W czasie porządków naszła mnie ochota na coś słodkiego, a że miałem w domu troszkę rabarbaru od mojego ulubionego gościa <3 to postanowiłem przygotować pyszne, chrupiące crumble z rabarbarem, migdałami i cynamonem. Idealny deser na piątkowy szary dzień.

1 kg rabarbaru
350 gram białego cukru
1 łyżeczka cynamonu
150 gram płatków migdałowcyh
sok z jednej limonki
6 łyżek mąki pszennej
100 gram masła

Rabarbar obrać, umyć i pokroić w duże kawałki. Przełożyć do dużej miski i zasypać 200 gramami cukru oraz cynamonem, wymieszać i zostawić na 30 minut. Rabarbar odcedzić na sicie zachowując cały płyn. Odcedzony rabarbar lekko oprószyć mąką, wymieszać i ułożyć w naczyniu w którym ma być zapieczony. Płyn z rabarbaru przelać do garnka dodać sok z limonki i gotować na małym ogniu, aż zgęstnieje i będzie kleisty. Z mąki, reszty cukru oraz masła przygotować sypką kruszonkę. Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni Celsjusza. Migdały podprażyć na suchej patelni i gotowymi posypać rabarbar, a następnie polać syropem z soku rabarbarowego i cynamonu.



Następnie pospypać kruszonką i piec około 45 minut w połowie czasu obniżając temperaturę do 170 stopni Celsjusza.



Pyszny, chrupiący z zewnątrz i miękki w środku deser. Kwaskowy i słodki taki jak trzeba. Idealne zwieńczenie dnia pracy. Smacznego :)

poniedziałek, 17 marca 2014

Drożdżowe bułeczki z cynamonem i rodzynkami


Poniedziałkowe późne popołudnie. W lodówce zostały jeszcze drożdże, które zasiliły ostatni placek drożdżowy z owocami jagodowymi. Jako, że nie mam w zwyczaju marnować żywności postanowiłem wykorzystać to co zostało. Pomysłów było wiele, przez placek, chałkę, rogaliki :P ostatecznie stanęło na drożdżowych bułeczkach z cynamonem i rodzynkami



3 jajka
250 gram cukru
20 gram drożdży
600 gram mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1/2 kostki masła
100 gram rodzynek
1 płaska łyżka cynamonu 


Z drożdży, 1 łyżki cukru oraz pół szklanki mleka (trzeba delikatnie podgrzać) przygotować zaczyn. Podsypać 2 łyżkami mąki, wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia około 15 minut. Resztę mąki wraz z cynamonem przesiać do miski. Jajka utrzeć z cukrem na białą, gęstą masę. Pozostałe mleko lekko podgrzać dodać do mąki, masło rozpuścić i również dodać do mąki. Dokładnie wymieszać za pomocą miksera. Dodać do ciasta masę z jajek i cukru i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Dodać rodzynki. Ciasto powinno być gęste i po dokładnym wyrobieniu powinno odchodzić od ścianek miski. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośniecia. Powinno podwoić swoją objetość. Blachę to pieczenia wyłożyć papierem pergaminowym. Z ciasta formować średniej wielkości kulki i układać na blasze w dość dużych odstępach ( mi zmieściło się 9 bułeczek  na raz ). Odstawić do ponownego wyrośnięcia. Piec około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni Celsjusza. Podawać z masłem i dowolnym dżemem (u mnie pomarańczowy). Idealne lekko słodkie i cynamonowe bułeczki na śniadanie do kawy lub na podwieczorek. Smacznego :)