Przepis na te wspaniałe maślane herbatniki pochodzi z Lancashire w północno-zachodniej Anglii w regionie North West England. Herbatniki te były tam popularne do czasów I wojny światowej, potem zaczęły stopniowo zanikać. Odnaleźli je ponownie Jamie Oliver i Jimmy Doherty, którzy w swoim telewizyjnym programie "Jamie and Jimmys Friday Night Feast" ponownie odkrywają zapomniane produkty i przepisy regionalne Anglii. Dotarli do pewnego lorda, żyjącego w Lancashire który jest w posiadaniu oryginalnego przepisu z którego korzystała kucharka w jego rodzinnym domu.
Herbatniki te są bardzo maślane i bardzo kruche. Pachną absolutnie bosko kminkiem i ziarnami kolendry. Idealne do filiżanki herbaty. Przepis jest bardzo prosty jak się zaraz przekonacie.
500 gram mąki pszennej
500 gram miękkiego niesolonego masła
150 gram białego drobnego cukru
1 czubata łyżeczka kminku
1 czubata łyżeczka ziaren kolendry
2-3 łyżki cukru pudru do posypania herbatników
Ziarna kolendry oraz kminek utłuc w moździerzu. Do dużej miski przesiać mąkę dodać cukier oraz przyprawy i wymieszać. Masło pokroić w większą kostkę, dodać do mąki i szybko zarobić miękkie i gładkie ciasto. Włożyć ciasto no plastikowego woreczka i umieścić w lodówce na godzinę, by odpoczęło i dobrze się związało. Po godzinie ciasto rozwałkować na grubość 0,5 cm i wykrojnikiem lub szklanką wykrawać ciasteczka. Rozgrzać piekarnik to temperatury 180 stopni Celsjusza. Gotowe herbatniki układać na blasze wyłożonej pergaminem i piec 10-15 minut, aż herbatniki nabiorą lekko słomkowego koloru. Zostawić do wystygnięcia i posypać cukrem pudrem. Może Wielkanoc to fajny czas na takie słodkości ;) Musicie ich spróbować, ja się zakochałem :) Smacznego :)
P.S.
Każdego roku 5 sierpnia w Lancashire jest obchodzony dzień Świętego Oswalda w czasie którego wszyscy mieszkańcy wypiekają herbatniki Tosset :) potem jest wielka uczta.
Gotowanie to sztuka, sztuka która jak żadna inna łączy ludzi i daje niesamowicie wielką przyjemność
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyprawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyprawy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 marca 2015
poniedziałek, 16 lutego 2015
Mini lazanie z kiełbasą słoikową i jajkiem
Każdy kto czasem zagląda do mnie na bloga wie, że bardzo lubię wszelkiego rodzaju makarony. Jadam je często z różnymi dodatkami :) uwielbiam spaghetti, ale też tagliatele, tagliolini, rigatoni czy jak ostatnio linguine. Dostałem niedawno od przyjaciół słoik domowej roboty kiełbasy słoikowej i wpadłem na pomysł by zrobić małe lazanie właśnie z tą kiełbasą. Takie zapieczone w indywidualnych naczynkach jak widać na zdjęciu. Sos pomidorowy na bazie passaty, tylko z odrobiną czosnku, cebuli i tymianku sprawdził się idealnie. A fajnym dodatkiem okazało się jajko, które pięknie się zapiekło trzymając razem całość.
5 płatów lasagne
250 gram kiełbasy słoikowej
300 gram passaty pomidorowej
3 jajka
2 ząbki czosnku
1 szalotka
świeży tymianek, pieprz czarny, sól, cukier
oliwa z oliwek, świeże masło
Kiełbasę wyjąć ze słoika i pokroić w dość grube plastry. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę, szalotkę obrać i pokroić w kostkę. W rondlu rozgrzać oliwę z oliwek z odrobiną masła i ładnie zeszklić czosnek z cebulą. Dodać passatę pomidorową, dodać świeży tymianek, przyprawić delikatnie pieprzem, solą i odrobiną cukru. Płaty lasagne delikatnie podgotować w osolonym wrzątku. Naczynia w których będziemy zapiekać lekko wysmarować oliwą z oliwek. Na dno ułożyć płaty lasagne, plaster kiełbasy słoikowej całość zalać sosem pomidorowym i znów płat lasagne. Na końcu wybić po jednym jajku na wierzch. Jajka doprawić solą i pieprzem oraz tymiankiem. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza około 20-25 minut. Podawać gorące. Można posypać tartym parmezanem. Smacznego :)
5 płatów lasagne
250 gram kiełbasy słoikowej
300 gram passaty pomidorowej
3 jajka
2 ząbki czosnku
1 szalotka
świeży tymianek, pieprz czarny, sól, cukier
oliwa z oliwek, świeże masło
Kiełbasę wyjąć ze słoika i pokroić w dość grube plastry. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę, szalotkę obrać i pokroić w kostkę. W rondlu rozgrzać oliwę z oliwek z odrobiną masła i ładnie zeszklić czosnek z cebulą. Dodać passatę pomidorową, dodać świeży tymianek, przyprawić delikatnie pieprzem, solą i odrobiną cukru. Płaty lasagne delikatnie podgotować w osolonym wrzątku. Naczynia w których będziemy zapiekać lekko wysmarować oliwą z oliwek. Na dno ułożyć płaty lasagne, plaster kiełbasy słoikowej całość zalać sosem pomidorowym i znów płat lasagne. Na końcu wybić po jednym jajku na wierzch. Jajka doprawić solą i pieprzem oraz tymiankiem. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza około 20-25 minut. Podawać gorące. Można posypać tartym parmezanem. Smacznego :)
sobota, 20 grudnia 2014
Domowy majonez
Już od pewnego czasu nie kupuję majonezu w sklepach, tylko sam kręcę w domu. Jest dużo smaczniejszy i bez konserwantów. Ma piękny kremowo żółty kolor i niestety krótka datę przydatności do spożycia. Zbliżają się święta i każdy z nas będzie przygotowywał sałatki i właśnie teraz przydałby się pyszny, idealnie kremowy domowy majonez o doskonałym smaku, by podkreślić smak sałatek. Wiele osób się boi robić majonez, ze względu na możliwość zważenia się. Robię majonez od lat i zważył mi się tylko raz i to z mojej winy bo chciałem go za szybko przygotować. Jedyne o czym musimy pamiętać to to aby wszystkie składniki były w tej samej temperaturze.
2 żółtka
1/2 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki cukru
1 łyżeczka musztardy francuskiej gruboziarnistej
1 łyżeczka musztardy delikatesowej (można także dodać miodową lub grusztardę)
500 ml oleju rzepakowego
1 łyżka octu spirytusowego
Żółtka zmiksować z musztardą, cukrem i solą. Cieniutkim strumieniem dolewać porcje oleju. Miksować na 2 biegu. Po dodaniu około 250 ml oleju, dolać octu i spróbować. W razie potrzeby dodać soli i cukru (na tym etapie dodawać cukier puder, bo kryształ się nie rozpuści i będzie zgrzytał między zębami). Kiedy wykorzystamy już cały olej miksujemy na 4 biegu jeszcze około 5 minut by olej się dokładnie wchłonął. Idealny do świątecznych sałatek i do kanapek i do jajek. Zastosowań jest wiele :) Gotowy majonez przełożyć do czystych słoiczków i przechowywać w lodówce nie dłużej niż tydzień. Z podanego przepisu wychodzą dwa słoiczki o pojemności 250 ml każdy. Smacznego :)
2 żółtka
1/2 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki cukru
1 łyżeczka musztardy francuskiej gruboziarnistej
1 łyżeczka musztardy delikatesowej (można także dodać miodową lub grusztardę)
500 ml oleju rzepakowego
1 łyżka octu spirytusowego
Żółtka zmiksować z musztardą, cukrem i solą. Cieniutkim strumieniem dolewać porcje oleju. Miksować na 2 biegu. Po dodaniu około 250 ml oleju, dolać octu i spróbować. W razie potrzeby dodać soli i cukru (na tym etapie dodawać cukier puder, bo kryształ się nie rozpuści i będzie zgrzytał między zębami). Kiedy wykorzystamy już cały olej miksujemy na 4 biegu jeszcze około 5 minut by olej się dokładnie wchłonął. Idealny do świątecznych sałatek i do kanapek i do jajek. Zastosowań jest wiele :) Gotowy majonez przełożyć do czystych słoiczków i przechowywać w lodówce nie dłużej niż tydzień. Z podanego przepisu wychodzą dwa słoiczki o pojemności 250 ml każdy. Smacznego :)
niedziela, 11 maja 2014
Lekka, kremowa zupa z białych szparagów
Niedzielne popołudnie, dość słoneczne, lekko wietrzne :) Miałem dziś ochotę na coś lekkiego na obiad. Jako, że mamy sezon na szparagi postanowiłem przygotować pyszny lekki krem z białych szparagów z gałką muszkatołową i bitą śmietanką. Domowy krem w lekko restauracyjnej formie.
2 pęczki białych szparagów
1 litr bulionu warzywnego
1 łyżka masła
sól, pieprz
natka pietruszki
gałka muszkatołowa
250 ml śmietanki kremówki 30%
Szparagi dokładnie obrać, umyć i pokroić na dość duże kawałki. W garnku podgrzać bulion, dodać szparagi i gotować do miękkości na średnim ogniu. Ugotowane szparagi wraz z bulionem zmiksować za pomocą blendera, a nastepnie przetrzeć przez sito by nie pozostały żadne włókna. Krem doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Całość zagotować. 125 ml śmietanki ubić jak do deseru, resztę wlać do zupy. Wyporcjować na talerze lub miseczki, dodać łyżkę bitej śmietanki i natkę pietruszki. Pyszna, kremowa i słodka zupa. Smacznego :)
2 pęczki białych szparagów
1 litr bulionu warzywnego
1 łyżka masła
sól, pieprz
natka pietruszki
gałka muszkatołowa
250 ml śmietanki kremówki 30%
Szparagi dokładnie obrać, umyć i pokroić na dość duże kawałki. W garnku podgrzać bulion, dodać szparagi i gotować do miękkości na średnim ogniu. Ugotowane szparagi wraz z bulionem zmiksować za pomocą blendera, a nastepnie przetrzeć przez sito by nie pozostały żadne włókna. Krem doprawiamy solą, pieprzem i gałką. Całość zagotować. 125 ml śmietanki ubić jak do deseru, resztę wlać do zupy. Wyporcjować na talerze lub miseczki, dodać łyżkę bitej śmietanki i natkę pietruszki. Pyszna, kremowa i słodka zupa. Smacznego :)
sobota, 26 kwietnia 2014
Rogan Josh z kurczaka
Sobotnie, lekko zachmurzone popłudnie. Chwila czasu na przygotowanie pysznego obiadu. Dziś na moim stole zagości danie kuchni indyjskiej bardzo popularne w Kaszmirze. Jest to Rogan Josh czyli w orygniale mięso pieczone w maśle ghee z zestawem aromatycznych przypraw. U mnie inna wersja tego dania, na bazie gotowego sosu Rogan Josh, bez masła ghee i z moim własnym zestawem przypraw :)
650 gram filetów z piersi kurczaka
2 średnie cebule
3 ząbki czosnku
1 papryczka chilli
1 słoik sosu Rogan Josh
1 łyżeczka mielonej trawy cytrynowej
1 łyżeczka świeżego imbiru
4 liście kaffiru
sok i skórka z jednej limonki
200 gram ryżu Basmati
1 łyżka brązowego cukru Dry Demerara
sól, pieprz, natka pietruszki
oliwa z oliwek, masło
Mięso umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Usunąć wszystkie żyłki, błonki i powięzi. Pokroić w dość duże kawałki. Czosnek wycisnąć przez praskę, imbir obrać i pokroić w cieniutkie paseczki, cebulę pokroić w kostkę. W głębokim garnku rozgrzać oliwę z masłem i usmażyć cebulę, dodać czosnek oraz imbir smażyć razem około 5 minut ciągle mieszając. Dodać mięso i smażyć razem około 15 minut, aż mięso nabierze ładnego brązowego koloru. Pokroić w cienkie plasterki papryczkę chilli i dodać do mięsa, lekko przesmażyć. Dodać liście kaffiru oraz wlać całą zawartość słoika do garnka, zagotować. Gotujemy całość na wolnym ogniu około 30 minut pod przykryciem. Po 30 minutach zdjąć pokrywkę i przyprawić danie brązowym cukrem, sokiem i skórką z limonki, trawą cytrynową oraz solą i pieprzem. Danie powinno być słodko-kwaśno-słone i mieć gęstą konsystencję. Ugotować ryż Basmati zgodnie ze wskazówkami na opakownaiu. Ugotowany ryż ułożyć na głębokim talerzu tworząć pierścień pusty w środku, który wypełniamy gorącym Rogan Josh, calość posypujemy siekaną natką pietruszki. Bardzo aromatyczne i rozgrzewające danie. Mimo, iż troszkę daleko mu do oryginału to i tak było genialne. Smacznego :)
650 gram filetów z piersi kurczaka
2 średnie cebule
3 ząbki czosnku
1 papryczka chilli
1 słoik sosu Rogan Josh
1 łyżeczka mielonej trawy cytrynowej
1 łyżeczka świeżego imbiru
4 liście kaffiru
sok i skórka z jednej limonki
200 gram ryżu Basmati
1 łyżka brązowego cukru Dry Demerara
sól, pieprz, natka pietruszki
oliwa z oliwek, masło
Mięso umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Usunąć wszystkie żyłki, błonki i powięzi. Pokroić w dość duże kawałki. Czosnek wycisnąć przez praskę, imbir obrać i pokroić w cieniutkie paseczki, cebulę pokroić w kostkę. W głębokim garnku rozgrzać oliwę z masłem i usmażyć cebulę, dodać czosnek oraz imbir smażyć razem około 5 minut ciągle mieszając. Dodać mięso i smażyć razem około 15 minut, aż mięso nabierze ładnego brązowego koloru. Pokroić w cienkie plasterki papryczkę chilli i dodać do mięsa, lekko przesmażyć. Dodać liście kaffiru oraz wlać całą zawartość słoika do garnka, zagotować. Gotujemy całość na wolnym ogniu około 30 minut pod przykryciem. Po 30 minutach zdjąć pokrywkę i przyprawić danie brązowym cukrem, sokiem i skórką z limonki, trawą cytrynową oraz solą i pieprzem. Danie powinno być słodko-kwaśno-słone i mieć gęstą konsystencję. Ugotować ryż Basmati zgodnie ze wskazówkami na opakownaiu. Ugotowany ryż ułożyć na głębokim talerzu tworząć pierścień pusty w środku, który wypełniamy gorącym Rogan Josh, calość posypujemy siekaną natką pietruszki. Bardzo aromatyczne i rozgrzewające danie. Mimo, iż troszkę daleko mu do oryginału to i tak było genialne. Smacznego :)
czwartek, 27 marca 2014
Aromatyczny kurczak z jałowcem, dżemem pomarańczowym i ryżem basmati
W lodówce dwa kurzęce udeczka, głowa pełna pomysłów jak je wykorzystać :) szybki przegląd szafki z produktami suchymi i analiza co z czym połączyć i jak wykorzystać to co znalazłem. Jako, że przypraw u mnie zawsze spora ilość to postanowiłem przyrządzić aromatycznego kurczaka w curry (przewodnia przyprawa) plus niecodzienny dodatek, zamiast dodać klasycznie miodu, wykorzystałem domowej roboty dżem pomarańczowy, który ma lekką nutę goryczki. Połączenie wielu smaków i aromatów dało absolutnie fenomenalny kulinarny finał.
2 udka z kurczaka
100 gram ryżu Basmati
1/2 łyżki curry
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki tymianku
3 ząbki czosnku
3 łyżki domowego dżemu pomarańczowego
2 łyżki masła, oliwa z oliwek
2 szklanki wody
sok z jednej limonki
ziele angielskie, liść laurowy
sól, pieprz, kilka owoców jałowca
Udka dokładnie umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym, przełożyć do większej miski. W osobnej misce dokładnie wymieszać curry, cynamon, tymianek, sól i pieprz oraz 3 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę. Tak przygotowaną mieszanką dokładnie natrzeć udka na samym końcu dodać sok z limonki i dżem pomarańczowy, wymieszać dokładnie by cała marynata okleiła mięso. Wstawić do lodówki na godzinę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać masło i na gorącym tłuszczu smażyć na rumiano udka z obu stron, zaczynając od strony ze skórą. Podsmażone udka przełożyć do większego garnka, podlać dwoma szklankami wody i dusić pod przykryciem około 45 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do temperatury 190 stopni Celsjusza. Po 45 minutach mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego, wlać sos z duszenia, dodać ziele angielskie, liść laurowy i owoce jałowca. W razie potrzeby dosolić. Można dodać też odrobinę cukru. Wstawić do piekarnika na około 1 godzinę co jakiś czas przewracając mięso na drugą stronę, aby się równo zrumnieniło. Kontrolować ilość płynu. W czasie gdy mięso będzie się piekło namoczyć ryż basmati w zimnej wodzie. Odstawić na około godzinę. Po godzinie ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Mięso wyjąć z piekarnika i zostawić na 10 minut by lekko odpoczeło. Sos przecedzić przez drobne sito, doprowadzić do wrzenia i lekko zagęścić zawiesiną z wody i mąki ziemniaczanej. Mięso obrać z kości i porwać na mniejsze kawałaki. W miseczce ułożyć ryż i kawałki kurczaka, polac obficie sosem. Można też posypać natką kolendry, niestety ja nie miałem. Pyszne, bardzo aromatyczne danie i obłędny sos z nutą goryczki od dżemu, mocno cynamonowy i curry, słodki i kwaśny jednocześnie. Orgazm kulinarny :P Smacznego:)
2 udka z kurczaka
100 gram ryżu Basmati
1/2 łyżki curry
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki tymianku
3 ząbki czosnku
3 łyżki domowego dżemu pomarańczowego
2 łyżki masła, oliwa z oliwek
2 szklanki wody
sok z jednej limonki
ziele angielskie, liść laurowy
sól, pieprz, kilka owoców jałowca
Udka dokładnie umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym, przełożyć do większej miski. W osobnej misce dokładnie wymieszać curry, cynamon, tymianek, sól i pieprz oraz 3 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę. Tak przygotowaną mieszanką dokładnie natrzeć udka na samym końcu dodać sok z limonki i dżem pomarańczowy, wymieszać dokładnie by cała marynata okleiła mięso. Wstawić do lodówki na godzinę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać masło i na gorącym tłuszczu smażyć na rumiano udka z obu stron, zaczynając od strony ze skórą. Podsmażone udka przełożyć do większego garnka, podlać dwoma szklankami wody i dusić pod przykryciem około 45 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do temperatury 190 stopni Celsjusza. Po 45 minutach mięso przełożyć do naczynia żaroodpornego, wlać sos z duszenia, dodać ziele angielskie, liść laurowy i owoce jałowca. W razie potrzeby dosolić. Można dodać też odrobinę cukru. Wstawić do piekarnika na około 1 godzinę co jakiś czas przewracając mięso na drugą stronę, aby się równo zrumnieniło. Kontrolować ilość płynu. W czasie gdy mięso będzie się piekło namoczyć ryż basmati w zimnej wodzie. Odstawić na około godzinę. Po godzinie ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Mięso wyjąć z piekarnika i zostawić na 10 minut by lekko odpoczeło. Sos przecedzić przez drobne sito, doprowadzić do wrzenia i lekko zagęścić zawiesiną z wody i mąki ziemniaczanej. Mięso obrać z kości i porwać na mniejsze kawałaki. W miseczce ułożyć ryż i kawałki kurczaka, polac obficie sosem. Można też posypać natką kolendry, niestety ja nie miałem. Pyszne, bardzo aromatyczne danie i obłędny sos z nutą goryczki od dżemu, mocno cynamonowy i curry, słodki i kwaśny jednocześnie. Orgazm kulinarny :P Smacznego:)
piątek, 17 stycznia 2014
Muszle conchiglioni z nadzieniem bolońskim
Późny piątkowy wieczór, chwila relaksu przy lampce czerwonego wina i książce Simona Becketta. Wcześniej jednak na późną kolację po pracy przygotowałem pyszne makaronowe muszle conchiglioni nadziane gęstym sosem bolońskim. Proste i szybkie danie, ale bardzo smaczne i sycące i jak pięknie się prezentuje na talerzu :)
1 opakowanie makaronu Conchiglioni
500 gram mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
2 puszki pomidorów pelati bez skórek
1/2 słoiczka koncentratu pomidorowego
4 średnie cebule
3 ząbki czosnku
1/2 papryczki chilli
1,5 łyżeczki musztardy sarepskiej
majeranek, sól
liść laurowy, ziele angielskie
oliwa z oliwek
Cebulę obrać, pokroić w kostkę, czosnek przecisnąć przez praskę. Papryczkę chilli pokroić w kosteczkę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać cebulę i czosnek, lekko zeszklić. Dodać papryczkę chilli i chwilę jeszcze podsmażyć. Wrzucić mięso mielone, liść laurowy, ziele angielskie, majeranek i dobrze zasmażyć, rozgniatając większe kawałki. Kiedy mięso będzie ładnie rumiane dodać pomidory pelati, koncentrat pomidorowy oraz czerwone wino, przyprawić solą i musztardą. Gotować, aż większość płynu odparuje i sos zrobi się gęsty a wino straci swój alkoholowy smak i odda potrawie cudowny aromat dębowych beczek. Makaron ugotować w osolonym wrzątku al dente. Miękki makaron odcedzić na durszlaku i mocno zahartować zimną wodą, aby muszle się nie posklejały. Wystudzone muszle nadziewać obficie gęstym sosem bolońskim za pomocą łyżeczki, ułożyć w naczyniu do zapiekania i wstawić na 15 minut do piekarnika nagrzanego do 150 stopni Celsjusza, aby makaron się podgrzał. Smacznego :)
1 opakowanie makaronu Conchiglioni
500 gram mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
2 puszki pomidorów pelati bez skórek
1/2 słoiczka koncentratu pomidorowego
4 średnie cebule
3 ząbki czosnku
1/2 papryczki chilli
1,5 łyżeczki musztardy sarepskiej
majeranek, sól
liść laurowy, ziele angielskie
oliwa z oliwek
Cebulę obrać, pokroić w kostkę, czosnek przecisnąć przez praskę. Papryczkę chilli pokroić w kosteczkę. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać cebulę i czosnek, lekko zeszklić. Dodać papryczkę chilli i chwilę jeszcze podsmażyć. Wrzucić mięso mielone, liść laurowy, ziele angielskie, majeranek i dobrze zasmażyć, rozgniatając większe kawałki. Kiedy mięso będzie ładnie rumiane dodać pomidory pelati, koncentrat pomidorowy oraz czerwone wino, przyprawić solą i musztardą. Gotować, aż większość płynu odparuje i sos zrobi się gęsty a wino straci swój alkoholowy smak i odda potrawie cudowny aromat dębowych beczek. Makaron ugotować w osolonym wrzątku al dente. Miękki makaron odcedzić na durszlaku i mocno zahartować zimną wodą, aby muszle się nie posklejały. Wystudzone muszle nadziewać obficie gęstym sosem bolońskim za pomocą łyżeczki, ułożyć w naczyniu do zapiekania i wstawić na 15 minut do piekarnika nagrzanego do 150 stopni Celsjusza, aby makaron się podgrzał. Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






