Wiem, że teraz wszyscy skupiają się na przepisach wielkanocnych, a ja mam inny plan :P opętała mnie tartaletkomania :) zresztą akurat te z powodzeniem zastąpią mazurka. Inspiracją do tego przepisu byli chłopcy z SORTED FOOD. Ich classic french chocolate tart bardzo mnie zainspirowała. Od siebie dodałem jeden pyszny akcent w postaci bazyliowej śmietanki :)
125 gram zimnego masła
90 gram białego cukru
250 gram mąki pszennej
1 jajko
300 gram gorzkiej czekolady 70% kakao
350 ml śmietanki 30% (ganasz)
25 gram płynnego miodu
85 gram masła (ganasz)
200 ml śmietanki kremówki 30% (dekoracja)
1 pęczek bazylii
1 łyżka cukru pudru
Połączyć masło z mąką do uzyskania konsystencji bułki tartej, dodać jajko i cukier i na stolnicy szybko zarobić gładkie i miękkie ciasto. Włożyć do woreczka foliowego i umieścić w lodówce na 60 minut by odpoczęło. Schłodzone ciasto rozwałkować niezbyt cienko i wypełnić nim wszystkie foremki do tartaletek. Nagrzać piekarnik do temperatury 180 stopni Celsjusza. Foremki z ciastem wypełnić pergaminem i obciążyć grochem lub fasolą. Piec około 15 minut. Po tym czasie zdjąć papier z grochem.fasolą i piec kolejne 5 minut by tarteletki się zrumieniły. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. W garnku podgrzać (nie doprowadzając do wrzenia) śmietankę. Do dużej miski wrzucić pokruszoną czekoladę, masło i miód. Całość zalać ciepłą śmietanką i dokładnie wymieszać szpatułką, aż czekolada się dobrze rozpuści i będzie gładka i lśniąca. Gotowym ganaszem napełniać upieczone tartaletki i wstawić na 2-3 godziny do lodówki, aby masa zastygła. W czasie gdy tartaletki odpoczywają posiekać opłukaną bazylię (zachowując kilka listków) ubić śmietankę z cukrem pudrem, dodać bazylię. Gotowe tartaletki dekorować za pomocą rękawa cukierniczego, układając na każdej listek bazylii. Idealny deser na Wielkanoc do świątecznej kawki :) Smacznego :)
Gotowanie to sztuka, sztuka która jak żadna inna łączy ludzi i daje niesamowicie wielką przyjemność
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 marca 2015
niedziela, 7 grudnia 2014
Crumble z jabłkami i granatem
Czas na niedzielne słodkie do kawy, bo w Poznaniu nie ma kawy bez słodkiego :P i każdy o tym dobrze wie. Crumble to pyszne owoce zapieczone pod chrupiąca, słodką i złocistą kruszonką. Jest chyba najprostszy i najszybszy deser do przygotowania, a przy tym bardzo pyszny i sycący. Dość często przygotowuję crumble, bo bardzo go lubię i właściwie ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia kulinarna jeśli chodzi o owoce i kruszonkę. Dziś pyszne crumble z polskimi jabłkami, granatem pod kruszonką klasyczną z dodatkiem płatków owsianych.
500 gram słodkich polskich jabłek
1 większy owoc granatu
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki płynnego miodu
1 łyżka brązowego cukru
1 laska wanilii
1 łyżeczka mielonego cynamonu
2 łyżki płatków owsianych
150 gram zimnego masła
2 łyżki białego cukru
3-4 łyżki mąki pszennej
Jabłka umyć, obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na ćwiartki. Przełożyć do miski i skropić sokiem z cytryny, by nie ściemniały. Owoc granatu przekroić na pół i łyżeczką wyłuskać wszystkie czerwone pesteczki. Dodać granat do jabłek. Laskę wanilii przekroić wzdłuż na pół nie do końca i tępą stroną noża przeciągając wydobyć wszystkie ziarenka. Jabłka z granatem przyprawić miodem, cukrem brązowym, cynamonem oraz wanilią. Przełożyć do naczynia w którym będą zapiekane. Na jabłka wysypać płatki owsiane. Z masła, maki i cukru przygotować kruszonkę. Najlepiej robić to czystymi rękoma. Rozgnieść masło, dodać cukier i mąkę i dłońmi rozcierać aż powstaną maleńkie kawałeczki. Osobiście wolę kruszonkę bardzo drobną. Piekarnik nagrzać do temperatury 180-200 stopni Celsjusza. Owoce posypać kruszonką i piec około 35-40 minut. Podawać gorące ze szklanką zimnego mleka. Smacznego :)
500 gram słodkich polskich jabłek
1 większy owoc granatu
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki płynnego miodu
1 łyżka brązowego cukru
1 laska wanilii
1 łyżeczka mielonego cynamonu
2 łyżki płatków owsianych
150 gram zimnego masła
2 łyżki białego cukru
3-4 łyżki mąki pszennej
Jabłka umyć, obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na ćwiartki. Przełożyć do miski i skropić sokiem z cytryny, by nie ściemniały. Owoc granatu przekroić na pół i łyżeczką wyłuskać wszystkie czerwone pesteczki. Dodać granat do jabłek. Laskę wanilii przekroić wzdłuż na pół nie do końca i tępą stroną noża przeciągając wydobyć wszystkie ziarenka. Jabłka z granatem przyprawić miodem, cukrem brązowym, cynamonem oraz wanilią. Przełożyć do naczynia w którym będą zapiekane. Na jabłka wysypać płatki owsiane. Z masła, maki i cukru przygotować kruszonkę. Najlepiej robić to czystymi rękoma. Rozgnieść masło, dodać cukier i mąkę i dłońmi rozcierać aż powstaną maleńkie kawałeczki. Osobiście wolę kruszonkę bardzo drobną. Piekarnik nagrzać do temperatury 180-200 stopni Celsjusza. Owoce posypać kruszonką i piec około 35-40 minut. Podawać gorące ze szklanką zimnego mleka. Smacznego :)
poniedziałek, 22 września 2014
Tarta dyniowa
Powoli przychodzi do nas jesień, ale jesień w kuchni jest naprawdę bogata. Przynosi nam leśne grzyby, śliwki i właśnie pyszne dynie. Uwielbiam ją w postaci ostrej zupy, jako kompot lub marynowaną w occie z cynamonem i goździkami. Dziś jednak inna wersja dyni, a właściwe dania z dynią. To wspaniały deser w formie tarty z imbirem, ricottą i skórką pomarańczową. Pysznosci :)
Na ciasto kruche:
125 gram miękkiego masła
1 duże jajko
90 gram białego cukru
250 gram mąki pszennej
1 łyżka zimnej wody (jeśli będzie taka potrzeba)
Nadzienie:
300 gram puree z dyni Hokkaido lub piżmowej (nieco ponad kilogram surowej dyni)
500 gram serka ricotta
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 jajka
kawałek świeżego imbiru
skórka otarta z 2 pomarańczy
Masło utrzeć z jajkiem na puszystą, białą masę. Następnie dodać cukier i miksować jeszcze około minuty. Przesianą mąkę połączyć z masą maślano jajeczną i na stolnicy szybko zagnieść ciasto. Gdy ciasto jest zbyt suche dodać 1 łyżkę zimnej wody. Gotowe ciasto spłaszczyć, owinąć folią spożywczą i wstawić na godzinę do lodówki by odpoczęło. Dynie obrać, wypestkować i skropić lekko oliwą z oliwek. Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni Celsjusza. Dynie ułożyć na blaszce uprzednio wyłożonej papierem pergaminowym i piec około 30 minut, sprawdzając czy dynia jest już miękka. Upieczoną dynie wystudzić i zblendować na gładkie puree. Ricottę zmiksować z cukrem pudrem, utartym imbirem i skórką z pomarańczy. Następnie do masy dodawać po jednym jajku na raz i miksować. Na koniec dodać 2 łyżki mąki ziemniaczanej oraz puree z dyni i ponownie zmiksować. Po godzinie ciasto wyjąć z lodówki pozostawić na 5 minut, by lekko zmiękło. Formę do tarty wysmarować masłem. Piekarnik ponownie nagrzać do 200 stopni Celsjusza. Ciasto rozwałkować i na wałku przenieść do formy. Formę szczelnie wypełnić ciastem dociskając ranty palcami. Ciasto nakłuwamy widelcem w kilku miejscach, wyłożyć pergaminem i wysypać groch lub fasolę w celu obciążenia by ciasto nie wyrosło. Włożyć do piekarnika i piec 15 minut. Po 15 minutach zdjąć pergamin z grochem/fasolą i wstawić ponownie do piekarnika na 10 minut by ciasto lekko się zarumieniło. Po 10 minutach wyjąć ciasto i wylać na nie masę dyniową z jajkami i serkiem. Wylewamy masę prawie do równego brzegu, wstawić do piekarnika i piec około 30-35 minut zmniejszając temperaturę do 180 stopni Celsjusza. Gotową tartę zostawiamy do wystygnięcia. Wystudzoną tartę posypać cukrem pudrem i przybrać świeżą miętą. Smacznego :)
Na ciasto kruche:
125 gram miękkiego masła
1 duże jajko
90 gram białego cukru
250 gram mąki pszennej
1 łyżka zimnej wody (jeśli będzie taka potrzeba)
Nadzienie:
300 gram puree z dyni Hokkaido lub piżmowej (nieco ponad kilogram surowej dyni)
500 gram serka ricotta
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 jajka
kawałek świeżego imbiru
skórka otarta z 2 pomarańczy
Masło utrzeć z jajkiem na puszystą, białą masę. Następnie dodać cukier i miksować jeszcze około minuty. Przesianą mąkę połączyć z masą maślano jajeczną i na stolnicy szybko zagnieść ciasto. Gdy ciasto jest zbyt suche dodać 1 łyżkę zimnej wody. Gotowe ciasto spłaszczyć, owinąć folią spożywczą i wstawić na godzinę do lodówki by odpoczęło. Dynie obrać, wypestkować i skropić lekko oliwą z oliwek. Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni Celsjusza. Dynie ułożyć na blaszce uprzednio wyłożonej papierem pergaminowym i piec około 30 minut, sprawdzając czy dynia jest już miękka. Upieczoną dynie wystudzić i zblendować na gładkie puree. Ricottę zmiksować z cukrem pudrem, utartym imbirem i skórką z pomarańczy. Następnie do masy dodawać po jednym jajku na raz i miksować. Na koniec dodać 2 łyżki mąki ziemniaczanej oraz puree z dyni i ponownie zmiksować. Po godzinie ciasto wyjąć z lodówki pozostawić na 5 minut, by lekko zmiękło. Formę do tarty wysmarować masłem. Piekarnik ponownie nagrzać do 200 stopni Celsjusza. Ciasto rozwałkować i na wałku przenieść do formy. Formę szczelnie wypełnić ciastem dociskając ranty palcami. Ciasto nakłuwamy widelcem w kilku miejscach, wyłożyć pergaminem i wysypać groch lub fasolę w celu obciążenia by ciasto nie wyrosło. Włożyć do piekarnika i piec 15 minut. Po 15 minutach zdjąć pergamin z grochem/fasolą i wstawić ponownie do piekarnika na 10 minut by ciasto lekko się zarumieniło. Po 10 minutach wyjąć ciasto i wylać na nie masę dyniową z jajkami i serkiem. Wylewamy masę prawie do równego brzegu, wstawić do piekarnika i piec około 30-35 minut zmniejszając temperaturę do 180 stopni Celsjusza. Gotową tartę zostawiamy do wystygnięcia. Wystudzoną tartę posypać cukrem pudrem i przybrać świeżą miętą. Smacznego :)
niedziela, 20 kwietnia 2014
Wielkanocna baba z Michałkami, kremem Speculoos i bananem
Pewnie troszkę za późno, ale dodaję jedyny przepis wielkanocny w tym roku :) Narodził się on w głowie mojej i moich współlokatorów całkiem spontanicznie i tak powstała ta wielkanocna baba z cukierkami Michałkami i bananem oraz jeszcze jednym tajemniczym składnikiem, ale to już musicie doczytać w przepisie.
400 gram mąki pszennej
150 gram brązowego cukru Dry Demerara
100 gram miękkiego masła
3 jajka
7 cukierków Michałków białych
1 łyżka kremu Speculoos
1 dojrzały banan
100 ml mleka
1 opk. proszku do pieczenia
150 gram gorzkiej czekolady
cukier puder
Michałki zmiksować za pomocą blendera na proszek. Wrzucić do miski, dodać krem Speculoos oraz jajka i dokładnie wymieszać za pomocą miksera. Dodać cukier brązowy, mleko, masło oraz zmiksowanego na puree banana, dokładnie wymieszać mikserem. Przesiać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i ponownie zmiksować przez około 5 minut, aż powstanie kremowe i delikatne ciasto. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni Celsjusza. Formę do babki dokładnie wysmarować masłem i oprószyć mąką. Gotowe ciasto wlać do formy i piec około 55 minut, sprawdzająć patyczkiem czy nie jest surowe w środku. W gorącej kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę, dodać odrobine mleka i dokładnie wymieszać. Upieczoną babkę wyjąć z formy i pozostawić do wystygnięcia. Babkę polać rozpuszczoną czekoladą lub nanieść za pomocą pędzelka oraz posypać cukrem pudrem. Miękka i wilgotna orzechowo-bananowa :) Smacznego :)
400 gram mąki pszennej
150 gram brązowego cukru Dry Demerara
100 gram miękkiego masła
3 jajka
7 cukierków Michałków białych
1 łyżka kremu Speculoos
1 dojrzały banan
100 ml mleka
1 opk. proszku do pieczenia
150 gram gorzkiej czekolady
cukier puder
Michałki zmiksować za pomocą blendera na proszek. Wrzucić do miski, dodać krem Speculoos oraz jajka i dokładnie wymieszać za pomocą miksera. Dodać cukier brązowy, mleko, masło oraz zmiksowanego na puree banana, dokładnie wymieszać mikserem. Przesiać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i ponownie zmiksować przez około 5 minut, aż powstanie kremowe i delikatne ciasto. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni Celsjusza. Formę do babki dokładnie wysmarować masłem i oprószyć mąką. Gotowe ciasto wlać do formy i piec około 55 minut, sprawdzająć patyczkiem czy nie jest surowe w środku. W gorącej kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę, dodać odrobine mleka i dokładnie wymieszać. Upieczoną babkę wyjąć z formy i pozostawić do wystygnięcia. Babkę polać rozpuszczoną czekoladą lub nanieść za pomocą pędzelka oraz posypać cukrem pudrem. Miękka i wilgotna orzechowo-bananowa :) Smacznego :)
poniedziałek, 17 marca 2014
Drożdżowe bułeczki z cynamonem i rodzynkami
3 jajka
250 gram cukru
20 gram drożdży
600 gram mąki pszennej
1,5 szklanki mleka
1/2 kostki masła
100 gram rodzynek
1 płaska łyżka cynamonu
Z drożdży, 1 łyżki cukru oraz pół szklanki mleka (trzeba delikatnie podgrzać) przygotować zaczyn. Podsypać 2 łyżkami mąki, wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia około 15 minut. Resztę mąki wraz z cynamonem przesiać do miski. Jajka utrzeć z cukrem na białą, gęstą masę. Pozostałe mleko lekko podgrzać dodać do mąki, masło rozpuścić i również dodać do mąki. Dokładnie wymieszać za pomocą miksera. Dodać do ciasta masę z jajek i cukru i dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Dodać rodzynki. Ciasto powinno być gęste i po dokładnym wyrobieniu powinno odchodzić od ścianek miski. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośniecia. Powinno podwoić swoją objetość. Blachę to pieczenia wyłożyć papierem pergaminowym. Z ciasta formować średniej wielkości kulki i układać na blasze w dość dużych odstępach ( mi zmieściło się 9 bułeczek na raz ). Odstawić do ponownego wyrośnięcia. Piec około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni Celsjusza. Podawać z masłem i dowolnym dżemem (u mnie pomarańczowy). Idealne lekko słodkie i cynamonowe bułeczki na śniadanie do kawy lub na podwieczorek. Smacznego :)
środa, 6 listopada 2013
Ciasto marchewkowe z polewą czekoladową
Po dłuższej przerwie powracam z kolejną jesienną propozycją. Tym razem coś słodkiego i korzennego, coś co zdecydowanie poprawia nastrój w takie jesienne, deszczowe dni jaki ten dzisiejszy. Ciasto marchewkowe, bardzo proste w przygotowaniu, a sprawia tyle przyjemności :)4 jajka
2 szklanki cukru
2 szklanki mąki
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kardamonu
1 opakowanie cukru wanilinowego
szczypta soli
1/2 szklanki oleju
150 gram rozpuszczonego masła
2 szklanki startej marchewki (ok 3-4 dużych marchwi)
1 tabliczka gorzkiej czekolady
Cukier puder
Jajka dokładnie ucieramy z cukrem na białą, puszystą masę. Dodajemy
przesianą mąkę wymieszaną z sodą, proszkiem do pieczenia, cukrem
waniliowym,
cynamonem i kardamonem. Delikatnie mieszamy drewnianą
łyżką. Następnie dodajemy
olej, masło i marchewkę startą na małych oczkach
tarki lub zmieloną w
blenderze. Mieszamy ponownie drewnianą łyżką
kawałki. Tak przygotowaną masę
wylewamy do wyłożonej papierem do
pieczenia keksówki. Upieczone ciasto
zostawiamy do wystudzenia. W
kuchence mikrofalowej lub w gorącej kąpieli wodnej
rozpuszczamy czekoladę.
Ciasto dokładnie pokrywamy z każdej strony czekoladą za
pomocą pędzelka.
Zostawimy do zastygnięcia.
Pieczemy w nagrzanym do 180 C przez ok 60 – 80 minut do tzw. suchego
patyczka. Piekę na opcji piekarnika grzałka góra i dół i jeśli ciasto w środku
jest płynne, a góra za mocno się przypieka, przykrywam ją papierem do
pieczenia. Smacznego : )
czwartek, 15 sierpnia 2013
Keks drożdżowy z warzywami i rozmarynem
Wszyscy lubimy ciasto drożdżowe w słodkich odsłonach z pysznymi sezonowymi owocami :) Dziś jednak moją propozycją jest keks drożdżowy z warzywami i rozmarynem. Idealny z ciepłym sosem grzybowym lub jako pieczywo do przegryzania.
2 marchewki
2 korzenie pietruszki
1 seler
1 por
1 cebula
2 gałązki świeżego rozmarynu
50 gram świeżych drożdży
1 szklanka mleka
500 gram mąki pszennej
3 jajka
1 łyżeczka cukru
125 gram masła + 50 gram do wysmarowania foremki
oliwa z oliwek
pieprz, sól
Drożdże rozpuścić w połowie szklanki letniego mleka, dodać cukier, szczyptę soli i 1,5 łyżki mąki. Zarobić zaczyn na ciasto i zostawić do wyrośnięcia. Jajka roztrzepać rózgą i dodać sól. Warzywa obrać, umyć i pokroić w cienkie paseczki (julienne), cebulę pokroić w kostkę wszystko ładnie usmażyć na oliwie z oliwek. Smażyć około 25 minut w połowie czasu dodać rozmaryn. Do osobnej miski przesiać resztę mąki, dodać jajka i zaczyn drożdżowy dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Rozpuścić kostkę masła i dodać do ciasta. Wlać pozostałe mleko, które lekko podgrzewamy. Ciasto lekko posolić. Pozostawić do wyrośnięcia przykryte płócienną ściereczką w ciepłym miejscu. Ciasto powinno dwukrotnie zwiększyć objętość. W czasie gdy ciasto wyrasta rozgrzewamy piekarnik do temperatury 190 stopni. Foremkę do keksu wysmarowujemy masłem. Gotowe ciasto wylewamy do foremki. Najpierw jedną cześć i na niej układamy nasze warzywa z rozmarynem, potem znowu ciasto i na wierzch warzywa. Wkładamy ciasto do piekarnika, pieczemy około 40 minut sprawdzając drewnianym patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Fajna obiadowa alternatywa do pierogów. Genialnie smakuje z sosem grzybowym. Smacznego :)
2 marchewki
2 korzenie pietruszki
1 seler
1 por
1 cebula
2 gałązki świeżego rozmarynu
50 gram świeżych drożdży
1 szklanka mleka
500 gram mąki pszennej
3 jajka
1 łyżeczka cukru
125 gram masła + 50 gram do wysmarowania foremki
oliwa z oliwek
pieprz, sól
Drożdże rozpuścić w połowie szklanki letniego mleka, dodać cukier, szczyptę soli i 1,5 łyżki mąki. Zarobić zaczyn na ciasto i zostawić do wyrośnięcia. Jajka roztrzepać rózgą i dodać sól. Warzywa obrać, umyć i pokroić w cienkie paseczki (julienne), cebulę pokroić w kostkę wszystko ładnie usmażyć na oliwie z oliwek. Smażyć około 25 minut w połowie czasu dodać rozmaryn. Do osobnej miski przesiać resztę mąki, dodać jajka i zaczyn drożdżowy dokładnie wymieszać drewnianą łyżką. Rozpuścić kostkę masła i dodać do ciasta. Wlać pozostałe mleko, które lekko podgrzewamy. Ciasto lekko posolić. Pozostawić do wyrośnięcia przykryte płócienną ściereczką w ciepłym miejscu. Ciasto powinno dwukrotnie zwiększyć objętość. W czasie gdy ciasto wyrasta rozgrzewamy piekarnik do temperatury 190 stopni. Foremkę do keksu wysmarowujemy masłem. Gotowe ciasto wylewamy do foremki. Najpierw jedną cześć i na niej układamy nasze warzywa z rozmarynem, potem znowu ciasto i na wierzch warzywa. Wkładamy ciasto do piekarnika, pieczemy około 40 minut sprawdzając drewnianym patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Fajna obiadowa alternatywa do pierogów. Genialnie smakuje z sosem grzybowym. Smacznego :)
wtorek, 2 lipca 2013
Róże karnawałowe z ciasta faworkowego
Wiem, że teraz nie czas na takie słodkości, bo kojarzą się one bardzo z karnawałem i ostatkami, ale kto powiedział że nie wolno ich przygotowywać w ciągu roku? :P Uwielbiam faworki za ich lekkość i chrupkość. Są bardzo uzależniające i po prostu kocham je <3
Dziś przepis na ciasto znajdziecie na zaprzyjaźnionym blogu
http://margarytka.blogspot.com/ to właśnie z niego korzystałem :)
Link do przepisu http://margarytka.blogspot.com/2011/02/faworki-vel-chrusciki.html
Gotowe ciasto podzielić na 3 części, każdą po kolei rozwałkować jak najcieniej. Przygotować sobie 3 naczynia i różnej średnicy (szklanka, literatka i kieliszek do wódki). Wykrawać krążki każdym naczyniem po kolei. Każdy krążek nacinamy w 4 miejscach nie do końca (od zewnątrz do środka) i układamy krążki jeden na drugim zaczynając od największego potem średni i najmniejszy. Ściskamy palcem mocno na środku. Tak przygotowujemy wszystkie róże. Gotowe smażymy na głębokim tłuszczu używając do smażenia smalcu. Po każdej usmażonej partii wrzucamy do smalcu kawałek surowego obranego ziemniaka co pozwoli uniknąć spalenia się tłuszczu przez obniżenie jego temperatury. Złociste róże układamy na papierowym ręczniku, by pozbyć się zbędnego tłuszczu, posypujemy cukrem pudrem i dekorujemy dżemem lub konfiturą. Smacznego :)
Dziś przepis na ciasto znajdziecie na zaprzyjaźnionym blogu
http://margarytka.blogspot.com/ to właśnie z niego korzystałem :)
Link do przepisu http://margarytka.blogspot.com/2011/02/faworki-vel-chrusciki.html
Gotowe ciasto podzielić na 3 części, każdą po kolei rozwałkować jak najcieniej. Przygotować sobie 3 naczynia i różnej średnicy (szklanka, literatka i kieliszek do wódki). Wykrawać krążki każdym naczyniem po kolei. Każdy krążek nacinamy w 4 miejscach nie do końca (od zewnątrz do środka) i układamy krążki jeden na drugim zaczynając od największego potem średni i najmniejszy. Ściskamy palcem mocno na środku. Tak przygotowujemy wszystkie róże. Gotowe smażymy na głębokim tłuszczu używając do smażenia smalcu. Po każdej usmażonej partii wrzucamy do smalcu kawałek surowego obranego ziemniaka co pozwoli uniknąć spalenia się tłuszczu przez obniżenie jego temperatury. Złociste róże układamy na papierowym ręczniku, by pozbyć się zbędnego tłuszczu, posypujemy cukrem pudrem i dekorujemy dżemem lub konfiturą. Smacznego :)
czwartek, 30 maja 2013
Czekoladowe muffinki gotowane na parze
Muffinki z kreatywnego gotowania i radzenia sobie w sytuacji kiedy nie mamy piekarnika, a pojawia się ochota na coś słodkiego :) Prosty przepis i wykonanie. Można zaprosić dzieciaki i wspólnie pobawić się w gotowanie :) Wiele frajdy zapewne sprawi maluchom dekorowanie takich cudeniek, a późniejsza ich konsumpcja będzie dużo przyjemniejsza :)
5 jaj
100 gram cukru trzcinowego muscovado
25 gram cukru białego
220 ml mleka 3,2%
300 gram mąki pszennej
200 gram gorzkiej lub mlecznej czekolady
sól
Oddzielić białka od żółtek. Żółtka wrzucić do miski wraz cukrem muscovado i białym. Dokładnie ubić za pomocą trzepaczki (w moim przypadku sprawdziła się lepiej niż mikser). Dodać zimne mleko i dokładnie wymieszać (teraz można użyć miksera na 4 biegu), dodać przesianą mąkę i ponownie dokładnie wymieszać. Z białek i odrobiny soli ubić sztywną pianę. W gorącej kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę, którą po delikatnym wystudzeniu połączyć z ciastem. Na samym końcu partiami dodawać pianę z białek za każdym razem dokładnie, acz delikatnie mieszać szpatułką by masa nie opadła. Wylewać do foremek na muffinki (ja używam silikonowych). W dużej brytfannie umieścić kratkę do gotowania na parze. Wstawić tam formę z ciastem, uzupełnić gorącą wodą, aby lekko dotykała dna foremki, przykryć i gotować około 20-25 minut. Można to zrobić również w parowarze. Udekorować cukrem pudrem wymieszanym z kakao, lukrem lub tym na co macie ochotę. Do ciasta można dodać posiekane orzechy lub bakalie. Smacznego :)
5 jaj
100 gram cukru trzcinowego muscovado
25 gram cukru białego
220 ml mleka 3,2%
300 gram mąki pszennej
200 gram gorzkiej lub mlecznej czekolady
sól
Oddzielić białka od żółtek. Żółtka wrzucić do miski wraz cukrem muscovado i białym. Dokładnie ubić za pomocą trzepaczki (w moim przypadku sprawdziła się lepiej niż mikser). Dodać zimne mleko i dokładnie wymieszać (teraz można użyć miksera na 4 biegu), dodać przesianą mąkę i ponownie dokładnie wymieszać. Z białek i odrobiny soli ubić sztywną pianę. W gorącej kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę, którą po delikatnym wystudzeniu połączyć z ciastem. Na samym końcu partiami dodawać pianę z białek za każdym razem dokładnie, acz delikatnie mieszać szpatułką by masa nie opadła. Wylewać do foremek na muffinki (ja używam silikonowych). W dużej brytfannie umieścić kratkę do gotowania na parze. Wstawić tam formę z ciastem, uzupełnić gorącą wodą, aby lekko dotykała dna foremki, przykryć i gotować około 20-25 minut. Można to zrobić również w parowarze. Udekorować cukrem pudrem wymieszanym z kakao, lukrem lub tym na co macie ochotę. Do ciasta można dodać posiekane orzechy lub bakalie. Smacznego :)
Placek drożdżowy z truskawkami i kruszonką
Wszyscy pamiętamy wypieki naszych babć i mam. Niedziele spędzone na pochłanianiu placków drożdżowych, serników itp. Nigdy wcześniej nie próbowałem się nawet zmierzyć z tym wyzwaniem. Jedyny placek jaki mi się zawsze udawał był plackiem na proszku do pieczenia, niestety to zupełnie nie ten smak który pamiętałem z dzieciństwa. Jestem już dość dużym chłopcem i postanowiłem się w końcu zmierzyć z "drożdżowcem", przecież do odważnych świat należy :P
Po przepis zapraszam na blog http://www.grazynagotuje.pl/ . Blog pełen pasji, smaku i dobrych porad :) polecam bardzo, zwłaszcza że to blog z wieloletnim doświadczeniem.
Grażynce dziękuję za to, iż na moim fanpage'u podzieliła się tym przepisem :)
Po przepis zapraszam na blog http://www.grazynagotuje.pl/ . Blog pełen pasji, smaku i dobrych porad :) polecam bardzo, zwłaszcza że to blog z wieloletnim doświadczeniem.
Grażynce dziękuję za to, iż na moim fanpage'u podzieliła się tym przepisem :)
Przepis znajdziecie w linku http://www.grazynagotuje.pl/placek-drozdzowy-z-truskawkami/
Subskrybuj:
Posty (Atom)








